Opublikowano

STANY ZAPALNE I CHOROBY TKANEK MIĘKKICH I KOŚCI

Spread the love

Choroby i urazy skóry (trądzik, łuszczyca, rany, odleżyny, odmrożenia, oparzenia itp.)
Konopie dzięki swoim właściwościom regulującym działanie gruczołów łojowych doskonale sprawdzają się w kosmetyce. Wspomagają leczenie łuszczycy i trądziku oraz różnego rodzaju urazów skóry takich jak rany, odleżyny, odmrożenia czy oparzenia. Wszystko to dzięki silnie regenerującym, przeciwzapalnym, przeciwgrzybicznym oraz antybakteryjnym właściwościom CBD. Potwierdzają to wyniki badań Biró et al. z 2009 roku (PMC) oraz Pucci et al. z 2013 roku (BJP). W przypadku łuszczycy pomocny jest olej z nasion konopi – bardzo intensywnie nawilża, co jest niezmiernie ważne w przypadku skóry dotkniętej łuszczycą. Ponadto CBD przyspiesza gojenie się ran oraz jak się okazuje ma działanie antyproliferacyjne i przeciwdziałające metaplazji, co ma zastosowanie przy nowotworach – blokuje wzrost nowotworu oraz powstawanie przerzutów. CBD dodatkowo przeciwdziała powstawaniu blizn oraz zwiększa odporność skóry na toksyny. Nie bez powodu coraz więcej firm kosmetycznych decyduje się na konopne linie kremów. W internecie jest również wiele przepisów w oparciu o które dodając np. olej z nasion konopi można zrobić własnej roboty naturalny krem bądź maść.

Artretyzm (dna moczanowa)
Artretyzm dotyka głównie starszych ludzi. Choroba nie wybiera – atakuje zarówno kobiety jak i mężczyzn, jednak prawie dwa razy częściej chorują panowie. Dna moczanowa objawia się silnym stanem zapalnym stawów spowodowanym odkładającymi się w stawach i tkance okołostawowej kryształkami kwasu moczowego, które rosną i ranią tkankę. Ból jest niesamowicie silny, a co gorsza, sama choroba nieuleczalna i „cicha” – przez wiele lat nie daje o sobie znać. Chory po pierwszych objawach musi natychmiast zmienić dietę w ubogą w puryny. Przepisywane są również leki obniżające poziom kwasu moczowego we krwi oraz przyspieszające jego wydalanie.
Konopie przed delegalizacją były bardzo często zalecane przez lekarzy przy artretyzmie, gdyż CBD przeciwdziała stanom zapalnym, bólowi, opuchliznom, skurczom oraz sprzyja regeneracji tkanek miękkich, w tym również stawów. Inne kannabinoidy również nie pozostają obojętne w chorobie – CBDa ma jeszcze silniejsze działanie przeciwzapalne niż CBD, CBD działa między innymi nasennie przynosząc ulgę nocnym bólom, na które cierpią chorzy, a THC ma silne działanie przeciwbólowe.

„Działając razem lub osobno mają szansę znacząco zmniejszyć objawy artretyzmu. Nacisk jednak kładzie się na działanie CBD, w przypadku palenia konopi, tam gdzie jest to legalne, zalecane są szczepy zawierające podwyższone CBD przy obniżonym THC” – Maria Kowalska

Palenie konopi nie jest jednak najzdrowsze – oprócz kannabinoidów chory wdycha również substancje smoliste. W tym wypadku lepiej sprawdza się waporyzacja. Najlepsze są ekstrakty, oferują iększą wchłanialność kannabinoidów oraz można dopasować ich skład do indywidualnych potrzeb pacjenta, dzięki czemu może przyjmować bardzo niskie dawki THC przy wysokim stężeniu innych kannabinoidów, w tym CBD i CBDa i nie odczuwać psychoaktywnych efektów ubocznych.

„Z badań naukowych na szczurach Hammell et al. (EJP 2015) wynika również, że już samo CBD ma terapeutyczny potencjał przeciwbólowy oraz przeciwzapalny przy artretyzmie.” – Maria Kowalska

Osteoporoza oraz złamania kości
Osoby cierpiące na osteoporozę są bardziej podatne na złamania kości, ponieważ mają małą masę i obniżoną jakość tkanki kostnej. Po zdiagnozowaniu chory powinien zmienić dietę tak, aby była jak najbogatsza w wapń, witaminę D, białko oraz rzucić palenie tytoniu. Chorym zalecane są również leki, których głównym zadaniem jest zwiększeniu gęstości mineralnej kości oraz zahamowanie ich resorpcji. Są skuteczne, lecz posiadają wiele skutków ubocznych. Konopie za to mają szansę całkowicie zlikwidować objawy osteoporozy.

„W tkance kostnej oraz w szpiku znajdują się, między innymi, receptory CB1, CB2, TRPV1 oraz GPR55. Z badań wynika, że odpowiadają one, przynajmniej w części, za gęstość tkanki kostnej oraz regenerację kości po urazach – tworzenie nowej tkanki kostnej.” – Maria Kowalska

Pokazuje to, że kannabinoidy nie tylko mają szansę zapobiec chorobie, mogą nawet cofnąć objawy w momencie, gdy choroba już się pojawiła lub skutecznie wspierać w regeneracji tkanki kostnej! Póki co badania zostały przeprowadzone jedynie na gryzoniach, ale biorąc pod uwagę znane właściwości konopi oraz pozytywne wyniki badań widać, że warto zwrócić uwagę na (szczególnie) CBD w leczeniu osteoporozy.

Reumatyzm
Reumatyzm jest chorobą autoimmunologiczną objawiającą się przede wszystkim bólem i ograniczeniem ruchowości stawów, które w poważniejszych stadiach są zniekształcone uniemożliwiając normalne funkcjonowanie. CBD może pomóc ze względu na swoje właściwości regulujące działanie układu immunologicznego, przeciwzapalne oraz przeciwbólowe.

„Z danych naukowych wynika, że przy reumatoidalnym zapaleniu stawów kannabinoidy mogą zmniejszyć stan zapalny i opuchliznę stawów, zmniejszyć ból oraz spowolnić degenerację stawów i rozwój choroby.” – Maria Kowalska

—————————————————————————————————————-
Maria Kowalska, ” Cannabis. Właściwości oraz medyczne zastosowanie konopi.”
https://portal.abczdrowie.pl/osteoporoza
https://portal.abczdrowie.pl/artretyzm

Opublikowano

DZIAŁANIE KANNABINOIDÓW

Spread the love

Działanie kannabinoidów jest bardzo szerokie. Zależy ono od dawki, czasu i częstotliwości przyjmowania oraz zawartości i stężenia konkretnych kannabinoidów w ekstrakcie. Poniższa tabela zawiera podsumowanie stwierdzonego lub przypuszczanego działania poszczególnych kannabinoidów. Tabela pochodzi z książki „Cannabis. Właściwości oraz medyczne zastosowanie konopi.“ autorstwa Marii Kowalskiej.
„Tworząc tabelę korzystałam z kilku źródeł starając się zapewnić jak najszerszy obraz badań klinicznych oraz wniosków z nich płynących. Niektóre działania kannabinoidów w tabelce mogą okazać się zależne od dawki, inne zaś niewspółmierne, dla przykładu wiele źródeł wskazuje na przeciwbólowe właściwości CBD i podczas gdy można wyciągnąć takie wnioski z wielu badań naukowych, działanie przeciwbólowe CBD jest jednak znacznie mniejsze niż działanie przeciwbólowe THC. Podobnie wygląda sytuacja działania przeciwzapalnego i jak najbardziej wiele badań potwierdza taką właściwość różnych kannabinoidów jednak działanie przeciwzapalne CBDa wydaje się być znacznie silniejsze niż pozostałych. Dobrze jest pamiętać, że zaznaczony kwadracik przy konkretnym działaniu kannabinoidu świadczy o tym, że wykazano takie działanie, nie świadczy zaś o jego sile. Analogicznie brak zaznaczenia przy konkretnej właściwości oznacza, że właściwość nie była badana dla tego kannabinoidu bądź, że jej nie wykazano – niekoniecznie oznacza to , że jej nie ma. Wszystkie opisane w tabelce właściwości pochodzą z różnych danych naukowych, badania nad właściwościami kannabinoidów są dopiero na początku swojej drogi rozwoju. Niektóre badania mogą być błędne bądź niepełne, np. nieuwzględnienie obecności jakiegoś niezbadanego jeszcze czynnika (np. mało znanego kannabinoidu) przy analizie danych i wyciąganiu wniosków z badania może znacząco zniekształcić wyniki. W niniejszym opracowaniu zostało wzięte pod uwagę bardzo wiele badań i różnych źródeł co naturalnie zmniejsza prawdopodobieństwo błędu i uprawdopodabnia wnioski nie są one jednak niepodważalne i należy mieć staranne baczenie na bardzo młody wiek dyscypliny oraz możliwe przeinaczenia lub błędy we wnioskach.“

Opublikowano

METODY PRZYJMOWANIA KANNABINOIDÓW CZ.2

Spread the love

Ekstrakty uzyskuje się stosując obróbkę cieplną lub nie (ekstrakcję). Dzięki ekstrakcji bez obróbki cieplnej, np. ekstrakcji niskotemperaturowej można uzyskać szersze spektrum kannabinoidów (np. CBDa, THCa). Tą metodę stosuje się, gdy ważne jest uzyskanie wyższego stężenia prekursorów kannabinoidów oraz terpenów. W efekcie ekstrakcji otrzymujemy ekstrakt konopny, który zawiera kannabinoidy w wyższym stężeniu, niż sama roślina.
Ekstrakty można robić z każdych konopi, jednak w Polsce i innych krajach, gdzie THC jest nielegalne, robi się je z konopi siewnych (Cannabis Sativa), gdyż zawiera THC w stężeniu mniejszym niż 0,2%. Jako, że ekstrakt zawiera wyższe stężenie kannabinoidów, rozcieńcza się go np. olejem konopnym lub oliwą z oliwek. Dzięki temu stężenie THC zmniejsza się nie przekraczając 0,2% i jego poziom jest zgodny z prawem.
Każdy olej i ekstrakt przed dopuszczeniem do sprzedaży jest badany, aby sprawdzić stężenie przynajmniej głównych kannabinoidów. Informacja o stężeniu powinna się znaleźć na opakowaniu.
Sporo się słyszy ostatnio o oleju RSO (Rick Simpson Oil), nazywanym również „łzami feniksa“. Jest to nic innego jak nierozcieńczony ekstrakt z konopi bogatych w THC. Niektóre osoby chorujące na nawotwór stosują go twierdząc, że w niektórych przypadkach cofa zmiany nowotworowe. Można znaleźć sporo historii pacjentów, którzy wyleczyli raka stosując olej RSO, jednak nie wiadomo co oprócz tego stosowali oraz co tak na prawdę przyjmowali jako „olej RSO“. Badania naukowe natomiast pokazują, że w przypadkach nowowtworów ważniejsze są inne kannabinoidy, a THC ma działanie przede wszystkich przeciwbólowe. W Polsce „łzy feniksa“ są nielegalne – zawierają średnio między 40 a 80% THC oraz między 5 do 40% CBD.

Opublikowano

METODY PRZYJMOWANIA KANNABINOIDÓW

Spread the love

Palenie lub vapowanie wysuszonych kwiatów jest najczęściej stosowana metoda przy bardzo silnych bólach (np. u pacjentów znowotworami), ponieważ substancje przyjęte z dymem bardzo szybko zaczynają działać w organizmie. Metoda doskonale sprawdza się również u pacjentów cierpiących na migrenę.
Palenie różni się od vapowania. W przypadku palenia wraz z kannabinoidami przyjmujemy substancje smoliste, które wpływają negatywnie na nasze zdrowie. Z tego powodu zdrowszym sposobem jest vapowanie, gdyż tam susz się utlenia bez zachodzenia procesów spalania.
Jednak minusem obu tych sposobów jest mało precyzyjna wiedza o zawartości inhalowanego dymu. Nie wiadomo dokładnie, jakie składniki zawiera. Kolejną sprawą jest, że nie każde kannabinoidy można w ten sposób przyjmować – przykładowo CBDa pod wpływem temperatury zanika, bo przekształca się w CBD. Przy tej metodzie terapii niemożliwe jest również ustalenie precyzyjnej ilości konkretnych kannabinoidów, a badania pokazują, że u niektórych pacjentów jest to niezbędne.

Opublikowano

KANNABINOIDY – CZYM SĄ?

Spread the love

Już w przeszłości kannabinoidy były stosowane jako środek przeciwbólowy, przeciwzapalny i antywymiotny. To właśnie one są odpowiedzialne za lecznicze właściwości konopii.
Istnieje wiele rodzajów kannabinoidów. Różne kannabinoidy mają różne działanie, a ich stężenie w roślinie zależy od odmiany, szczepu rośliny, warunków wzrostu oraz nawet terminu zbioru. Najwięcej kannabinoidów zawierają kwiaty, liście znajdujące się w górnych częściach rośliny oraz wosk (substancja ochronna wytwarzana przez konopie). By uzyskać jak najwięcej substancji aktywnych kalkuluje się właściwy moment zbioru (czasami nawet co do godziny), ścina się tzw. ‘topy’ (kwiaty oraz górne części liści), bądź same kwiaty po czym przygotowuje się roślinę w taki sposób, by uzyskać jak najwięcej kannabinoidów. Istnieje kilka możliwości preparacji kwiatów i liści stosowanych zależnie od tego jaką metodą zamierzamy przyjmować kannabinoidy.

Opublikowano

OLEJ RSO A OLEJ CBD

Spread the love

Wiele razy miałam problem z dogadaniem się z kimś w sprawie dwóch najpopularniejszych olejów konopnych. Wiele osób widząc, jak konopie pomagają coraz to większej ilości osób na coraz to rozmaitsze schorzenia, sama chce spróbować. Tym samym większość dopiero się dowiedziało, że konopie to coś więcej niż samo „jaranie” i „haj”. Chcąc zdobyć upragnione lekarstwo na wszystko szuka o nim informacji. W Internecie krąży wiele sprzecznych informacji, wiele osób pomimo swojej wiedzy nie doprecyzowuje tego co mówi. Ludzie z nadmiaru nieuporządkowanych informacji mają mętlik w głowie i już sami nie wiedzą czego szukają. Tu jakieś legalne CBD, tu jakiś olej RSO, ale nielegalny..? Kurcze, jak nie RSO to pewnie nie pomaga.. Konopie dopiero przeżywają swój powolny powrót i dekryminalizację (na razie tylko w naszych umysłach, ale to już bardzo ważny krok). Wiedza o nich nie jest jeszcze tak powszechna, analogicznie bardziej szczegółowa wiedza (pisząc szczegółowa mam na myśli taka, która przybliża coś więcej niż fakt, że jakiś olej konopny istnieje) o olejach leczniczych również. Problemy z dogadaniem się i pojęciem czego ktoś tak naprawdę szuka jest więc całkowicie zrozumiałe. W dzisiejszym poście chciałabym pomóc rozwiać wątpliwości dotyczące olejów CDB i RSO. Pokażę czym się różnią oraz, że legalne olejki też pomagają.

OLEJ RSO
Został odkryty i rozpowszechniony przez Rick’a Simpsona (stąd też skrót RSO – Rick Simpson Oil). W Polsce jest określany również jako „łzy feniksa”. Zawiera duże stężenie Tetrahydrokannabinolu (THC) i jest produkowany z konopi indyjskich, a nie siewnych. Z tego względu jest w Polsce nielegalny. Oprócz THC zawiera oczywiście również CBD, ale nie posiada już tak wysokiego stężenia pozostałych kannabinoidów, przez co obniża się jego efekt leczniczy. Przez dominację THC ma duże działanie przeciwbólowe i przeciwwymiotne, co szczególnie doceniają pacjenci chorzy na raka. Olej RSO działa również przeciwzapalnie, pobudza apetyt i ułatwia zasypianie. Rozluźnia również napięcie psychiczne i fizyczne, jednak inaczej niż olej CBD. THC ma działanie psychoaktywne, więc rozluźnienie jest połączone z ogólnym „hajem”. Osoby chorujące na nerwicę lękową oraz inne choroby, w których obecny jest lęk, powinny być bardzo ostrożne z przyjmowaniem THC. Jednym może pomóc i ich fatycznie rozluźnić, ale w innych przypadkach może tylko spotęgować lęki. Dla takich osób zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie olej CBD.
Wiele osób przekonanych, że tylko olej RSO może im pomóc jest bardzo zdesperowanych, aby go zdobyć. Nawet nielegalnie. Stanowczo odradzam takie poszukiwania. Nad nielegalnym nie ma żadnej kontroli, nikt nie ponosi też odpowiedzialności za ewentualne skutki uboczne. Produkty dostępne na czarnym rynku są zazwyczaj wątpliwej jakości, której również nikt nie sprawdzi. Zdesperowanego chorego łatwo oszukać i wcisnąć mu syf, który zamiast pomóc jedynie zaszkodzi. Nie życzę nikomu terapii podrzędnym lekarstwem. Najlepszym sposobem na terapię RSO jest wyjechanie za granicę i leczenie się tam, gdzie jest to legalne, a w Polsce skoncentrowanie się na terapii opartej na olejach CBD.
Polecam przeczytać o niebezpieczeństwach związanych z zamawianiem RSO przez internet: https://konopnysklep.com.pl/smartblog/69_Olej-RSO.html

OLEJ CBD
Jest to całkowicie legalny olej pozyskiwany z konopi siewnej. Mamy to duże szczęście, że możemy powszechnie korzystać z jego dobrodziejstw. Olej CBD zawiera w większości Kannabidiol (CBD). Stężenie THC jest tu znikome w porównaniu z olejem RSO, ale jest. I dobrze, bo dla najlepszych efektów terapii potrzebne jest całe spektrum kannabinoidów. Olej CBD nie jest psychoaktywny, dzięki czemu nie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu. Co za tym idzie nie powoduje skutków ubocznych nawet w przypadku wysokich dawek. Pomaga na wiele różnych chorób, przyjemnie rozluźnia. Sama stosuje ten olej i wszystkim polecam.

Podsumowując, oba oleje są bardzo przydatne. Można znaleźć wiele historii osób, które dzięki stosowaniu jednego z nich wróciły do zdrowia, mimo, że tradycyjna medycyna nie dawała im większych szans. W przypadku oleju RSO najważniejszym działaniem jest działanie przeciwbólowe i przeciwwymiotne THC. Oleje CBD mają mniejsze działanie przeciwbólowe, jednak również zostało udokumentowanych wiele historii chorych na raka, którym wystarczył sam olej CBD.
Być może zbyt ostro potraktowałam olej RSO.. Jak tak patrzę, nie przedstawiłam go w najlepszym świetle. No trudno. Chodziło mi nie o to, że jest beznadziejny i nikomu nie pomoże. Jak pisałam wyżej, są przypadki, w których pomógł. Zależy mi po prostu na tym, żeby trochę odczarować jego wspaniałość i przekonać, że nie warto go zdobywać za wszelką cenę narażając swoje życie, zdrowie i czystą kartotekę (tej brudniejszej lepiej też bardziej nie brudzić). W Polsce dostępnych jest dużo produktów zawierających CBD. Oleje (ekstrakty), olejki (ekstrakt rozcieńczony oliwą z oliwek bądź spożywczym olejem konopnym), maści (może komuś wystarczy np. tylko maść?) są na rynku na wyciągnięcie ręki. Wielu osobom wystarczy leczenie olejem CBD, który jest naprawdę bardzo skuteczny. Dla tych jednak, którym nie wystarczy – olej RSO wciąż jest niezaprzeczalnie lepszym rozwiązaniem niż standardowe leki 🙂 Warto jednak za wszelką cenę używać go legalnie.

Masz doświadczenia ze stosowaniem któregoś z wyżej opisanych olejów? A może ktoś bliski ma? A może jesteś dopiero na początku swojej konopnej drogi i masz jakieś pytania dotyczące tematu? A może jesteś ekspertem od którego mogę się jeszcze wiele nauczyć i widzisz jakiś błąd w moim tekście? Śmiało, zapraszam do kontaktu! Zależy mi, żeby wiedza, która przekazuję, była jak najbardziej rzetelna i zrozumiała.

Pozdrawiam!

Opublikowano

Zaburzenia snu

Spread the love

Bezsenność.
Na bezsenność spowodowaną różnego rodzaju czynnikami cierpi do 50% populacji. Przyczyny bezsenności są różne. Ustala się je według tzw. schematu pięciopunktowego:
1. czynniki zależne od stanu i samopoczucia psychicznego
2. ogólny stan zdrowia
3. leki i inne przyjmowane substancje
4. czynniki behawioralne, np. stresujący tryb życia
W leczeniu tego schorzenia ludzie najczęściej sięgają po leki i suplementy diety, od ziołowych zawierających melatoninę po bardzo silne od których można się bardzo łatwo uzależnić. Osoby stosujące kannabinoidy w leczeniu bezsenności zauważyły u siebie znaczącą poprawę jakości snu. Nie wybudzają się w nocy bez powodu, mają lepsze samopoczucie następnego dnia oraz nie odczuwają uzależnienia i żadnych skutków ubocznych.
Pacjenci decydują się na stosowanie różnych zestawów kannabinoidów. Niektórzy używają ekstraktów zawierających zwiększoną dawkę CBD, inni przyjmują CBD razem z THC. Według niektórych źródeł nasenne właściwości posiada również CBN. Mówi się też, że silniejsze działanie nasenne ma Cannabis Indica niż Cannabis Sativa ze względu na wyższą zawartość kannabidolu.
„Są też różnice indywidualne w reakcjach, gdzie u niektórych pacjentów najlepiej działa dawka CBD wzięta wieczorem zaś u innych dopiero połączenie CBD z THC. W przypadku bezsenności z reguły większość dawki kannabinoidów przyjmowana jest wieczorem, przed snem.” – Maria Kowalska
schemat pięciopunktowy zaczerpnięty z https://nazdrowie.pl/artykul/neurologia/bezsennosc-jak-leczyc/

Zespół bezdechu sennego
Do objawów bezdechu sennego zaliczamy:
głośne nieregularne chrapanie, które co jakiś czas jest przerywane nagłą ciszą
niespokojny, nie pozwalający się zregenerować sen
nadmierna potliwość i potrzebe oddawania moczu w nocy
wiercenie się w łóżku
Cierpiący na bezdech senny budząc się nagle w środku nocy często mają uczucie braku powietrza, przyspieszony oddech lub/i tętno.
Trudno ustalić jak bardzo powszechne jest to schorzenie, bo nie było do tej pory żadnego porządnego badania w tym kierunku, a większość osób cierpiących na nie, nie jest nawet świadoma swojej przypadłości.
Zostały za to przeprowadzone badania na zwierzętach w celu sprzawdzenia działania kannabinoidów w leczeniu bezdechu sennego. Wyszło, że stosowanie cannabis zmniejsza problem aż do 58%! Nie jest to może większa poprawa od tej, która następuje po podaniu obecnie stosowanych leków, jednak daje nadzieję, że można iść w tym kierunku. Działanie tej bardziej kontrowersyjnej metody może być zależne od dawki THC oraz tego z jakimi kannabinoidami się je łączy.
W pisaniu tego wspomogłam się https://nazdrowie.pl/artykul/neurologia/najwieksze-badania-bezdechu-sennego https://nazdrowie.pl/artykul/neurologia/najwieksze-badania-bezdechu-sennego

5.2.3. Pozostałe zaburzenia snu (nadmierna senność, narkolepsja, zaburzenia rytmu snu i czuwania, parasomnie)

CBD może pomóc również pacjentom cierpiącym na inne zaburzenia snu. Jest to możliwe dzięki właściwościom, jakie posiada kannabidiol: neurogennym, neuroprotekcyjnym, przeciwdepresyjnym, przeciwlękowym, regulującym gospodarkę tłuszczami, cukrami, regulacym układy hormonalny oraz immunologiczny.
„Czasami zwraca się uwagę na różnice w reakcji organizmu na dużą bądź niewielką dawkę gdzie duża dawka ma działać uspokajająco a mała aktywująco. Zależność została jednak wykazana tylko w niektórych badaniach, możliwe, że zależy to od indywidualnych właściwości organizmu lub od schorzenia co potwierdzałoby regulujące działanie CBD: uspokajające przy nadmiernym pobudzeniu i pobudzające przy nadmiernym wyciszeniu.” – Maria Kowalska

Opublikowano

Zaburzenia odżywiania, choroby układu pokarmowego

Spread the love

Choroba Leśniowskiego – Crohna
Choroba Leśniowskiego – Crohna to nieswoiste przewlekłe zapalenie jelit. Występuje odcinkowo od jamy ustnej aż do odbytu. Najczęściej stan zapalny pojawia się w końcowym odcinku jelita cienkiego, bardzo rzadko w przełyku, żołądku bądź dwunastnicy. Możliwe są tzw. zmiany skaczące, czyli zdrowe odcinki jelita pomiędzy fragmentami chorymi. Nie wiadomo skąd się bierze choroba, jednak wpływ na jej rozwój mogą mieć bakterie występujące w jelicie, czynniki immunologiczne i genetyczne. Leczenie polega na podawaniu leków przeciwzapalnych i immunosupresyjnych.
Z dostępnych historii opisanych przez chorych wynika, że wielu z nich decyduje się na wspomaganie leczenia konopią i, co jest bardzo dobrą wiadomością, stwierdzają, że to niezwykle się sprawdza. Zdecydowanie zmniejsza ból, wymioty, stany zapalne i zmiany w jelitach oraz pobudza apetyt, poprawia nastrój i ułatwia zasypianie. Co więcej, niektórzy stwierdzają złagodzenie objawów i zmniejszenie skutków choroby, a część opowiada o całkowitym wyleczeniu!
„Badania naukowe na myszach (Borelli et al., 2009) pokazały, że Kannabidiol zapobiega powstaniu nieswoistego zapalenia jelit w modelu eksperymentalnym. Suponuje się, że CBD może zarówno spowalniać rozwój choroby jak i zapobiegać eskalacji objawów.” – Maria Kowalska

Choroby wątroby
CBD ze względu na właściwości działające ochronnie na wątrobę może wspomagać jej leczenie. W 2015 roku zostało przeprowadzone badanie na myszach, którym podano dużą dawkę kokainy, aby następnie podać CBD i sprawdzić jak działa na uszkodzenia wątroby. Wyniki były bardzo pozytywne – stwierdzono znaczne zmniejszenie powstałych uszkodzeń. Ze wcześniejszych badań, z lat 2008 i 2011 wynika, że kannabinoidy regulują działanie przy schorzeniach wątroby (spowodowanych min. dietą, zbyt dużą ilością spożywanego alkoholu oraz niewłaściwym poziomem insuliny i leptyny). Kannabinoidy działają regeneracyjnie oraz zmniejszają uszkodzenia, co doskonale sprawdza się przy marskości wątroby. Dodatkowo działa przeciwzapalnie.
„Prawdopodobnie jednym z mechanizmów działania CBD przy regeneracji tkanek jest „ochrona” nieuszkodzonych komórek przy jednoczesnym przyspieszeniu śmierci i wydalenia komórek uszkodzonych. Badania Fouad et al. (2011) oraz Avraham et al. (2011) pokazują, że CBD przywraca normalne funkcjonowanie wątroby po eksperymentalnie wywołanej encefalopatii wątrobowej u myszy oraz zapobiega uszkodzeniom wątroby w wyniku niedotlenienia w eksperymentalnym modelu niedotlenienia u szczurów.” – Maria Kowalska

Mdłości i wymioty
Mdłości i wymioty towarzyszą wielu chorobom. Konopia najczęściej jest stosowana przez osoby chore na raka w celu zmniejszenia negatywnych skutków ubocznych chemioterapii (min. wymioty, nudności). Wiele badań potwierdza przeciwwymiotne oraz przeciwdziałające mdłościom właściwości kannabinoidów. Najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie ekstraktu, zaraz potem – waporyzacja.

Otyłość
O otyłości mówimy, gdy tkanka tłuszczowa w przypadku dorosłego mężczyzny przekracza 15% masy jego ciała, a w przypadku dorosłej kobiety – 25%. Wyróżnia się otyłość prostą – spowodowaną czynnikami genetycznymi, bądź przyjmowaniem zbyt dużej ilości pokarmu oraz otyłość wtórną – występującą w konsekwencji różnych chorób. Osoby cierpiące na otyłość często mają problemy z samoakceptacją stąd w leczeniu choroby oprócz dietetyka i rehabilitanta przydaje się psycholog. Podstawą leczenia jest dieta, stosowane są także leki min. hamujące spożywanie zbyt dużej ilości pokarmów.
Z jednej strony jest sporo wiadomości na temat tego, że stosowanie konopi może zmniejszyć ryzyko otyłości, z drugiej jednak strony stwierdzenie to budzi wiele kontrowersji. Bierze się to z faktu, że THC pobudza apetyt, co może być pomocne dla osób zmagających się z anoreksją, ale zdecydowanie nie dla tych, którzy walczą, żeby pozbyć się zbędnych kilogramów. Jeżeli chodzi o psychiczną stronę otyłości – CBD ogranicza wahania nastroju, depresję oraz stany lękowe, dzięki czemu niwelując zburzenia żywienia spowodowane stresem, depresją bądź obniżeniem nastroju, pomaga utrzymać odpowiednią wagę.
Co ciekawe z badań wynika, że odsetek otyłości wśród ludzi stosujących konopie jest mniejszy niż wśród pozostałych osób.
„W Stanach Zjednoczonych od momentu zalegalizowania konopi odsetek ludzi otyłych spadł o 2 do 6%. Ciężko stwierdzić przyczynę tej zależności, badań jest zbyt mało by stwierdzić z całą pewnością, że stosowanie konopi ogranicza ryzyko otyłości, nie da się ukryć jednak, że dostępne dane są bardzo sugestywne.” – Maria Kowalska

Brak apetytu, anoreksja (jadłowstręt psychiczny)
Anoreksja jest bardzo ciężką chorobą mającą podłoże psychologiczne. Dotyka częściej kobiet niż mężczyzn. Towarzyszy jej często zaburzony obraz własnego ciała. Leczenie anoreksji jest bardzo długim i trudnym procesem. Sama konopia jej nie wyleczy, ale może znacząco pomóc. CBD zmniejsza odczucie stresu i lęku oraz wspomaga regenerację organizmu. Sporo uwagi zwraca THC, ponieważ posiada właściwości pobudzające apetyt, co w przypadku tej choroby może być bardzo przydatne.
„Możliwe, że podnoszące samopoczucie właściwości THC połączone z przeciwlękowymi, przeciwdepresyjnymi oraz regulującymi procesy wewnętrzne właściwościami CBD likwidują przyczyny zarówno nadmiernego apetytu jak i jego braku.”
Tak czy siak, w przypadku anoreksji sytuacja jest tak samo kontrowersyjna jak w przypadku otyłości. Istnieje sporo doniesień od chorych stosujących konopie, którzy w obu kompletnie przeciwstawnych sytuacjach twierdzą, że im pomogły. Z drugiej strony badania nie dają jednoznacznej odpowiedzi, do tego trudno ocenić wyniki badań wykonywanych na szczurach, skoro zaburzenia odżywiania bardzo często mają podłoże psychologiczne.

https://portal.abczdrowie.pl/choroba-lesniewskiego-crohna

https://gastrologia.mp.pl/choroby/jelitogrube/65252,choroba-lesniowskiego-i-crohna

https://portal.abczdrowie.pl/otylosc

http://anoreksja.mam-efke.pl/index.php

Opublikowano

Zaburzenia i choroby o podłożu neurologicznym.

Spread the love

Z badań na zwierzętach i własnych doświadczeń ludzi wynika, że kannabinoidy mogą być pomocne w leczeniu zaburzeń i chorób o podłożu neurologicznym, głównie ze względu na ich właścwości łagodzące objawy. Poniżej opisuje działanie konopii przy wybranych chorobach. Zapraszam!
Choroba Alzheimera.
Znana, nieuleczalna choroba związana z postępującym zanikiem pamięci, która w większości przypadków dotyka osoby starsze. Nie wiadomo skąd się bierze, uważa się, że jest to kwestia związana głównie z wiekiem. Leczenie farmakologiczne ma na celu hamowanie enzymu rozkładającego neuroprzekaźnik o nazwie acetylocholina oraz ochronę komórek nerwowych przed działaniem toksyn uwalniających się w chorobie Alzheimera. Leki te mają jednak ograniczoną skuteczność działania i często negatywne skutki uboczne. I tu szansę dostają kannabinoidy.
„Na podstawie badań na zwierzętach, przy eksperymentalnym modelu Alzheimera kannabinoidy, nie posiadające właściwości psychoaktywnych bądź w dawkach nie wywołującym efektów psychoaktywnych, ograniczyły negatywne działanie peptydów beta amyloidowych i białek tau oraz wspierały mechanizmy regeneracji tkanek mózgu. Badania pokazują także właściwości kannabinoidów przeciwdziałąjące stanom zapalnym tkanek nerwowych, ekscytotoksyczności, dysfunkcjom mitochondriów oraz stresowi oksydacyjnemu.” – Maria Kowalska
Pomimo że badania są w początkowym stadium, wiadomo, że neuroprotekcyjne działanie niektórych kannabinoidów przyspiesza regeneracje tkanek, a właściwości CBD mogą przeciwdziałać zaburzeniom pamięci.

Choroba Parkinsona.
Choroba Parkinsona jest bardzo powszechną chorobą. Dotyka głównie osoby starsze. Postępuje powoli stopniowo zmniejszając sprawność nie tylko ruchową, ale i intelektualną. Nie jest śmiertelna, ale znacznie obniża komfort życia chorego. Spowodowana jest zanikiem komórek mózgowych odpowiedzialnych za produkcję dopaminy. Choroba objawia się dopiero w momencie, gdy obumrze ok 80% tych komórek. Nie wiadomo dokładnie skąd się bierze i jak wybiera swoje „ofiary”. Jest niewiele badań odnośnie zastosowania kannabinoidów przy chorobie Parkinsona, jednak biorąc pod uwagę ich właściwości oraz doniesienia osób chorych, które zdecydowały się na stosowanie takiej meteody leczenia, widać, że kannabinoidy nie są obojętne dla chorego i mogą mu pomóc. Konopia nie wyleczy Parkinsona, ale może skutecznie ograniczyć objawy. Dobrym przykładem na to jest historia Larry’ego Smith’a przedstawiona w filmie dokumentalnym „Ride with Larry”. W internecie krąży nagranie, gdzie Larry przyjmuje tzw. olej RSO i po pewnym czasie, gdy olej zaczyna działać, ustępują całkowicie objawy choroby (link: https://www.youtube.com/watch?v=OkDtRqEcud0 ).

„Badania, które są, dotyczą głównie THC, jedno z badań odbywało się na myszach z uszkodzeniami mózgu skutkującymi podobnymi symptomami co choroba Parkinsona. THC ograniczyło rozwój symptomów oraz objawy. Naukowcy wymieniają różne kannabinoidy, choć THC i CBD cieszą się również tutaj szczególnym zainteresowaniem. (…) Tak jak wspomniałam powyżej badań naukowych jest niewiele, część wyników nie jest jednoznaczna część, zaś sprzeczna. Dopóki nie zostaną przeprowadzone staranne badania dla różnych kannabinoidów nie będzie można stwierdzić, że kannabinoidy pomagają w jakimkolwiek zakresie przy chorobie Parkinsona.” – Maria Kowalska

Epilepsja
Ludzie chorzy na epilepsję już od jakiegoś czasu stosują w różnych kombinacjach kannabinoidy CBD, CBDa i THC. Na takie leczenie najczęściej decydują się rodzice dzieci chorych na epilepsję lekoodporną, którzy zauważają, że ekstrakty skutecznie zmniejszają objawy padaczki oraz po pewnym czasie w niektórych przypadkach liczba ataków spada z ponad kilkudziesięciu dziennie do kilku na tydzień lub miesiąc. W tym wypadku również jest sporo filmików pokazujących chorych na epilepsję podczas ataku oraz po podaniu ekstraku zawierającego kannabinoidy (link: https://www.youtube.com/watch?v=a-4U22dtG0E ). Jest sporo informacji naukowych oraz osobistych historii ludzi dotyczących działania kannabinoidów w przypadku epilepsji. W 2015 roku w USA odbyło się badanie, w którym podawano chorym ekstrakty CBD zaczynając od 2mg/kg masy ciała na dobe zwiększając z czasem dawkę do 25mg/kg masy ciała na dobę. Badania wykazały u 77% osób znaczące zmniejszenie ataków po 6 miesiącach stosowania terapii.
„Trzy osoby zrezygnowały z badań, jedna reagowała na terapię CBD poważną biegunką, druga zrezygnowała z powodu mdłości, trzecia z nieznanych przyczyn. Jedna osoba badana przestała mieć ataki padaczki już po pierwszej dawce, wyniki utrzymują się do teraz (rok przyjmowania CBD), była wcześniej pod stałą opieką lekarza i jej epilepsja została zweryfikowana przy pomocy monitorowania EEG przed badaniem.” – Maria Kowalska

Pląsawica Huntingtona.
Pląsawica Huntingtona, tzw. taniec św. Wita to dziedziczna choroba mózgu, która stopniowo powoduje obumieranie neuronów w mózgu. Chorzy tracą możliwość kontrolowania ruchów i emocji, mają również problem z przypominaniem sobie ostatnich zdarzeń oraz nawet z podejmowaniem decyzji. Choroba jest genetycznie uwarunkowana, spowodowana obecnością wadliwego genu, co oznacza, że każda osoba, w której rodzinie była obecna pląsawica Huntingtona powinna się przebadać. Więcej informacji o chorobie na stronie http://www.huntington.pl/choroba. Jeżeli chodzi o zastosowanie konopi w leczeniu, niektóre badania naukowe pokazują potencjalną skuteczność kannabinoidów we wspomaganiu leczenia oraz spowolnieniu rozwoju choroby Huntingtona. Potrzeba jeszcze więcej badań, jednak biorąc pod uwagę, że w leczeniu pląsawicy stosuje się niektóre rodzaje neuroleptyków: przeciwdepresyjne, przeciwlękowe, nasenne; a konopia zawierają kannabinoidy, które zawierają powyższe właściwości.. można wnioskować, że konopia może pomóc chorym na pląsawice Huntingtona.

Spastyczność
Osoby cierpiące na spastyczność mają problem z występowaniem nadmiernego napięcia mięśni oraz na ograniczeniu ich ruchomości. Do spastyczności doprowadza uszkodzenie tzw. górnego neuronu ruchowego. Wiele badań na zwierzętach udokumentowało właściwości antyspastyczne zwłaszcza CBD. Skutki działania najlepiej widać przy stwardnieniu rozsianym, gdzie stanowczo zmniejszają się zakres objawów.

Stwardnienie rozsiane.
W leczeniu stwardnienia rozsianego zostały dopuszczone kannabinoidy w postaci leku o nazwie Sativex oraz ekstrakty i oleje CBD. CBD dzięki swoim neurogennym i neuroprotekcyjnym właściwościom może pomóc w ochronie komórek glejowych tworzących osłonki mielinowe oraz przyczynić się do remielinizacji (naprawy mieliny).
„CBD oraz inne kannabinoidy posiadają również właściwości regulujące działanie układu immunologicznego przez co suponuje się możliwość zmniejszenia autoagresji układu immunologicznego a co za tym idzie zmniejszenie przyczyn chorób autoimmunologicznych w tym stwardnienia rozsianego. ” – Maria Kowalska
Badania naukowe nie stwierdzają jednoznacznie tak silnego działania we wszystkich przypadkach i sytuacjach, ale osoby cierpiące na choroby autoimmunologiczne zauważają pozytywne działanie CBD, co oznacza, że warto głębiej zbadać ten temat. Nie tylko CBD może być pomocne, THC oraz inne kannabinoidy mają właściwości antyspastyczne, przeciwbólowe, przeciwzapalne, relaksujące, nasenne oraz przeciwskurczowe – dzięki temu mogą łagodzić objawy choroby.

Zespół Tourette’a.
Zespół Tourette’a jest dziedzicznym zaburzeniem neurologicznym. Chorzy muszą borykać się z występowaniem wielu tików, zazwyczaj łagodnych, jednak w cięższych przypadkach osoby cierpiące na tą chorobę mogą mimowolnie przeklinać lub wykonywać nieprzyzwoite gesty, co nierzadko powoduje problemy z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Kannabinoidy mają szansę ograniczyć częstotliwośc występowania tików, zachowań obsesyjno-kompulsywnych, bezsenność, stany lękowe oraz wahania nastroju. W tym wypadku o sukcesach konopi w leczeniu można dowiedzieć się więcej z historii własnych ludzi, niż z badań naukowych, jednak to znów pokazuje, że warto się zagłębić w temat, aby potwierdzić naukowo informacje o działaniu i dawkowaniu kannabinoidów. Osoby przyjmujące konopie poprzez waporyzację uważają, że najlepsze są szczepy bogate w CBD.

Jak widać, konopia jest szansą dla osób cierpiących na różne rodzaje chorób o podłożu neurologicznym. Jednak znów – potrzeba większej ilości badań, żeby to potwierdzić.

Opublikowano

Tajemnice produkcji ekstraktu

Spread the love

Skoro zainteresował Cię ten post, musisz już coś wiedzieć na temat ekstraktów. Może więcej, może mniej. Może po prostu obiło Ci się o uszy, że są jakieś ekstrakty z konopi. Czym są opisałam przy okazji drugiej części metod przyjmowania kannabinoidów TAJEMNICZE EKSTRAKTY. W dzisiejszym wpisie postaram się wyjaśnić jak powstają ekstrakty z konopi oraz w jakiej formie można je sprzedawać, aby wszystko było zgodne z prawem. Zapraszam!
Krótko mówiąc ekstrakt jest to skoncentrowana zawartość rośliny. Przygotowując się do napisania tego posta poprosiłam naszego chemika Michała, aby prostymi słowami wyjaśnił mi na czym polega ekstrakcja. Okazało się, że ten proces wcale nie jest tak skomplikowany! Michał przedstawił mi go na przykładzie czynności, którą większość z osób robi codziennie. O czym mówię? O parzeniu herbaty! I tak na prawdę nie zdając sobie sprawy, przeprowadzamy ekstrakcję. W końcu o co nam chodzi? Chcemy wydobyć pewne składniki z herbaty. Zalewamy więc susz gorącą wodą i czekamy aż się zaparzy i będzie gotowa do picia. To jest jednostopniowa ekstrakcja. Jakbyśmy zaparzyli ten sam susz jeszcze raz, będzie to drugi stopień ekstrakcji. Raz za razem wyciągamy z suszu coraz więcej. Po kilku kolejnych ekstrakcjach zalewanie suszu gorącą wodą nic nie daje, bo nie ma już co przechodzić do roztworu wodnego.
Do ekstrakcji potrzebny jest płyn. W zależności od tego co ekstrahujemy i jaki rezultat chcemy otrzymać (jakie składniki wyciągnąć) używany jest inny płyn. W przypadku herbaty jest to woda, ale np. jeżeli parzymy herbatę z liści konopnych to zamiast wody lepiej użyć mleka – zawarty w nim tłuszcz wzmacnia właściwości CBD.
Ekstrakcja suszu konopnego działa na tej samej zasadzie. Płynem nie jest jednak woda – kannabioidy się w niej nie rozpuszczają. Większość ekstraktów jest robiona przy pomocy rozpuszczalnika, takiego jak butan, heksan, alkohol izopropylowy lub alkohol etanolowy.
Jak to się odbywa krok po kroku?
• w rozpuszczalniku zanurza się całe topy lub same kwiaty. W tym momencie w rozpuszczalniku rozpuszczają się kannabinoidy, terpeny i inne składniki aktywne rośliny
• po upływie określonego czasu (różnego dla każdego rozpuszczalnika) odsącza się elementy rośliny
• następnie oczyszcza się ekstrakt, aby całkowicie usunąć z niego rozpuszczalnik tak, aby pozostały tylko kannabinoidy i inne składniki aktywne rośliny. Aby tego dokonać, należy podgrzać substancję.
Ten ostatni krok jest bardzo, bardzo ważny, gdyż nawet mała ilość rozpuszczalnika w ekstrakcie jest szkodliwa dla człowieka. Niestety, po podgrzaniu substancji prekursory kwasowe przekształcają się w odpowiadające im kannabinoidy (czym są prekursory i które przekształcają się w jakie kannabinoidy dowiesz się z mojego ostatniego posta KANNABINOIDY ZNANE I NIEZNANE). Skutkiem tego jest utrata właściwości prekursorów.
Na szczęście, dziś ten problem jest już rozwiązany! Powstały nowe metody ekstrakcji. Najbardziej znaną z nich i prawdopodobnie najskuteczniejszą jeżeli chodzi o czystość ekstraktu jest ekstrakcja dwutlenkiem węgla (CO2).
• najpierw dwutlenek węgla jest podgrzewany, aby zaraz potem go schłodzić
• następnie przepuszcza się go przez roślinę pod bardzo wysokim lub bardzo niskim ciśnieniem (ekstrakcja pod- lub nadkrytyczna)
Metoda CO2 jest bardzo profesjonalną, dobrą metodą, która zapewnia świetnej jakości ekstrakt zachowujący wszysykie właściwości składników znajdujących się w roślinie. Niestety, jest też dużo droższa od innych metod oraz wymaga specjalistycznego sprzętu.
„Pozostałymi metodami ekstrakcji są ekstrakcja wodą oraz ekstrakcja tak zwaną metodą suchego sita. Metoda suchego sita (dry sieve) jest jednak długotrwała i droga zaś produkt ekstrakcji wodą (woda służy do przemieszczania mechanicznie rozbitych cząsteczek przez kolejne ekrany – sita) musi zostać bardzo dobrze osuszony by uniknąć powstawania na nim pleśni i grzybów i bywa bardzo nietrwały.” – Maria Kowalska
UWAGA! Nie zalecam nikomu bez odpowiedniego przygotowania wykonywania ekstrakcji w domu. Nie trudno zrozumieć jak działa ten proces, jednak aby go wykonać trzeba przejść specjalne szkolenia. Ekstrahowanie suszu konopnego na własną rękę bez odpowiedniej wiedzy może skutkować poważnymi uszczerbkami na zdrowiu, w niektórych wypadkach nawet śmiercią.

Produktem ekstrakcji jest gęsty ekstrakt. Posiada wysokie stężenie CBD, jednak razem z ilością CBD rośnie stężenie THC, które w ekstraktach o wysokiej zawartości CBD zawsze przekracza prawnie dozwoloną granicę. Sprzedawanie takiego ekstraktu w sklepie byłoby przestępstwem. Dlatego przed dystrybucją trzeba go rozcieńczyć. Większość producentów robi to mieszając ekstrakt z olejem konopnym lub oliwą z oliwek. Można też oczywiście użyć olej kokosowy, palmowy.. jednak nie jest to tak często praktykowane.
„Ekstrakt mieszany jest za pomocą specjalnego urządzenia mieszającego substancje ze znacznie większą ‘intensywnością’ niż jest to możliwe przez człowieka. Nie ma jednak potrzeby dodawania żadnych chemicznych substancji na żadnym etapie produkcji. Końcowym wynikiem takiego mieszania jest w pełni naturalny ekstrakt, zawierający jedynie produkty pochodzenia roślinnego, starannie wymieszana z równie naturalnym olejem.” – Maria Kowalska
Wiele producentów decyduje się na rozcieńczanie ekstraktu poprzez dodawanie do niego syntetycznych kannabinoidów, np. syntetycznego lub krystalicznego CBD (kannabidiolu skoncentrowanego w chemiczny sposób z naturalnej substancji). Dzięki temu stężenie kannabinoidów w ekstrakcie jest dużo większe, jednak nie są one w pełni naturalnego pochodzenia. Nie wiadomo też do końca jak krystaliczne CBD wygląda w świetle prawa, bo niektóre przepisy zaliczają je do dopalaczy.

W takim razie skąd mam wiedzieć co jeszcze kryje w sobie mój olejek CBD?
Nie każdego obchodzi czym został rozcieńczony ekstrakt użyty do produkcji olejku CBD, który kupili. Są jednak osoby, którym nie jest to obojętne. Chciałyby wiedzieć jaki olej został domieszany, gdzie rosną rośliny z których został zrobiony, jakiej jakości jest olej (Czy z pierwszego tłoczenia? Czy z tłoczenia na zimno?), czy może ekstrakt rozcieńczono dodając do niego syntetyczne kannabinoidy? W praktyce bardzo często nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić. Producenci najczęściej nie umieszczają takich informacji na etykietach (niekoniecznie musi to być spowodowane zatajaniem informacji – na etykietach zazwyczaj po prostu nie ma miejsca na dodatkowy tekst), a sprzedawcy często po prostu nie posiadają takiej wiedzy. Jednak nie wszystko stracone! Trochę trzeba się wysilić, ale da się zdobyć te informacje. Prawo nakazuje, aby na każdej etykiecie znajdował się kontakt do dystrybutora bądź producenta produktu przedstawiony w taki sposób, aby można było bezproblemowo zadzwonić bądź napisać maila ze wszystkimi pytaniami. Większość z osób mogących udzielić odpowiedzi zrobi to z wielką chęcią.
Istnieje jeszcze drugi sposób, jednak on pozwoli jedynie na odróżnienie czy olejek jest w pełni naturalny, czy dodano do niego jakąś chemię. Ten sposób nie jest też w 100% pewny, ale na pewno każdy świadomy konsument powinien go znać. Chodzi tutaj o podatek VAT. Oleje naturalnego pochodzenia podlegają 5% podatkowi VAT, zarejestrowane suplementy diety naturalnego pochodzenia – 8%, a wszelkie produkty, w których znajdują się sztuczne dodatki chemicznego pochodzenia – 23%. Jeśli ekstrakt został wymieszany z naturalnym olejem nie ma żadnego powodu, aby pojawiły się tam jakieś chemiczne substancje. Jeśli więc twoja buteleczka jest opodatkowana 23% VAT-em, musisz się zastanowić nad dalszym stosowaniem, gdyż na pewno olejek nie jest w 100% naturalnym produktem.