Opublikowano

RODZAJE KANNABINOIDÓW – kannabinoidy znane i nieznane

Jeśli nie wiesz czym są kannabinoidy, zapraszam do lektury mojego poprzedniego posta TO ONE SĄ ZA WSZYSTKO ODPOWIEDZIALNE. Konopie zawierają bardzo wiele różnych kannabinoidów. Jedne występują z większym stężeniem, inne z mniejszym, jednak każdy z nich pełni jakąś swoją istotną rolę. Jaką? Na to pytanie odpowiem w dzisiejszym wpisie.
CBD
Kannabidiol
CBD zaraz obok THC jest najbardziej popularnym i rozpoznawalnym kannabinoidem. Nie powinno to nikogo dziwić – jego stężenie w roślinie jest bardzo wysokie, a patrząc na szereg wspaniałych właściwości – jest najbardziej obiecujący w „konopnej medycynie”.
Nie posiada działania psychoaktywnego, nie powoduje szkodliwych działań ubocznych, nie da się go przedawkować. W przypadku wielu schorzeń, oprócz wspomagania leczenia może również całkowicie cofać objawy. Ponadto CBD może niwelować skutki uboczne innych terapii. A co najlepsze – w Polsce możemy swobodnie korzystać z dobrodziejstw tego kannabinoidu, gdyż CBD jest całkowicie legalne!
O CBD zrobiło się głośnio po wielu cudownych uzdrowieniach ludzi chorujących na nowotwory. W Internecie można znaleźć wiele historii osób opartych na ich własnym doświadczeniu w leczeniu konopiami bogatymi w CBD. Dzięki swoim właściwościom CBD może być w stanie pomóc cierpiącym na nowotwory. Ustalono, że sprzyja regeneracji organizmu i usuwa negatywne skutki terapii nowotworowych, takich jak chemioterapia czy radioterapia. CBD posiada również właściwości zabijające komórki nowotworowe jednocześnie nie niszcząc zdrowych tkanek. W przypadkach niektórych nowotworów CBD może przeciwdziałać migracji, przerzutom oraz angiogenezie (czyli tworzeniu się nowych naczyń krwionośnych – proces ten występuje w przypadku wielu nowotworów złośliwych). Więcej o zastosowaniu CBD w leczeniu nowotworów pisałam w poście KTO WYGRA? KONOPIE CZY RAK?
CBD dzięki swoim właściwościom neurogennym, neuroprotekcyjnym, przeciwpsychotycznym oraz przeciwlękowym, może być cenną pomocą w leczeniu wielu chorób o podłożu neurologicznym i psychologicznym. Mowa tu o Alzheimerze, Parkinsonie, chorobach immunologicznych oraz wielu chorobach psychiatrycznych i psychologicznych takich jak min. schizofrenia , zaburzenia dwubiegunowe (dwubiegunówka), depresja, zespół stresu pourazowego (PTSD) oraz bóle o podłożu neurologicznym. CBD może również pomóc osobom chcących wyjść z uzależnienia.
CBD może również wspomóc leczenie urazów kości i kręgosłupa, reumatyzmu, artretyzmu oraz osteoporozy. CBD pomaga również w leczeniu schorzeń skóry takich jak trądzik i łuszczyca. Więcej o tym pisałam w poście CO ŁĄCZY KONOPIE, TRĄDZIK I REUMATYZM?

(Jak widać pisząc o CBD odesłałam cię do wielu innych postów, które ostatnio opublikowałam. Nie dlatego, żeby ci zamieszać. Po prostu pewnym chorobom specjalnie poświęciłam oddzielny wpis i tam znajdziesz bardziej rozwinięte informacje na ich temat. Tutaj nie chcę się rozpisywać – post ma dotyczyć kannabinoidów. To się łączy, wiadomo, jednak chorobom poświęciłam całą kategorię CANNABIS MEDYCYNA. Zajrzyj tam, jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś o działaniu konopi na konkretne choroby. Zapraszam!  )
CBDa
Kwas kannabidiolowy
CBDa jest prekursorem CBD, co mówiąc prosto oznacza, że CBDa pod wpływem temperatury przekształca się w CBD. Wpływa to niekorzystnie na ilość CBDa w ekstraktach robionych niedawno jeszcze popularnymi metodami oraz na ilość tego kannabinoidu podczas przyjmowania go innymi metodami – większość CBDa się przekształca a razem z tym znikają jego właściwości, które są niewątpliwie godne uwagi.
CBDa działa przeciwwymiotnie, antyproliferatywnie, antybakteryjnie oraz antyzapalnie. Podobnie jak CBD, nie posiada właściwości psychoaktywnych, a co za tym idzie – jest legalne w Polsce.
Najwięcej CBDa znajduje się w Cannabis Sativa oraz w niektórych odmianach Cannabis Ruderalis.
Badań nad CBDa jest dużo mniej niż tych dotyczących CBD, stąd stanowiska są podzielone. Niektóre źródła podają, że CBDa samo w sobie jest nieaktywnym związkiem, a wartość ma dopiero po przekształceniu w CBD. Inne z kolei podają, że to właśnie CBDa ma najsilniejsze właściwości przeciwzapalne.
Według osób borykających się min. ze stanami zapalnymi stawów oraz padaczką ekstrakty bogate w CBDa doskonale zmniejszają ból oraz są naturalnym antybiotykiem.
Δ9-THC
Delta 9 tetrahydrokannabinol
Δ9-THC to substancja psychoaktywna zawarta w konopiach. Najwięcej zawierają konopie gatunku Cannabis Indica oraz odmiany równikowe Cannabis Sativa.
Δ9-THC to ten kannabinoid, po którym człowiek jest bardzo zrelaksowany, wszystko go bawi, okropnie chce mu się jeść; czasem lepiej, gorzej lub po prostu inaczej: widzi, słyszy, czuje, smakuje. W skrajnych przypadkach THC powoduje stany lękowe i/lub psychozę.
THC jest powszechnie znaną, nielegalną i kontrowersyjną substancją. Wbrew niektórym głosom – bardzo trudno ją przedawkować. Niektórzy stosują konopie bogate w THC w celach rekreacyjnych, inni w celach medycznych. Ci pierwsi wiadomo, żeby się rozluźnić, „odlecieć”. Drudzy natomiast koncentrują się na medycznych właściwościach tego kannabinoidu głównie w celu walki z bólem oraz zamiast stosowania opiatów. Chorzy na padaczkę za to doceniają antyspazmatyczne i przeciwskurczowe działanie THC. Dla ludzi chorujących na nowotwory oraz tych cierpiących z powodu anoreksji ważne są właściwości przeciwwymiotne i pobudzające apetyt.
Należy jednak pamiętać, że mimo wszystkich zalet stosowanie i posiadanie THC jest w Polsce nielegalne! Wyjątkiem są osoby posiadające pozwolenie na import docelowy.
Δ9-THCa
Kwas delta 9 tetrahydrokannabinolowy
Δ9-THCa jest prekursorem THC. Sytuacja taka sama jak w przypadku CBDa i CBD, o czym pisałam wyżej. THCa pod wpływem temperatury przekształca się w THC.
Mimo nazwy zawierającej w sobie „THC”, nie posiada właściwości psychoaktywnych (wciąż jednak jego sytuacja prawna nie jest jasna – wykrywają go niektóre testy antynarkotykowe). Ma za to silne działanie przeciwwymiotne, antyzapalne oraz regulujące działanie układu immunologicznego.
„Podobnie jak pozostałe prekursory kwasowe kannabinoidów do niedawna był uważany za nieaktywny i mało istotny związek, znalazł się w centrum uwagi badaczy wraz z rozwojem metod ekstrakcji kannabinoidów i zarówno jego działanie jak i mechanizmy oddziaływania wymagają dalszych badań.” – Maria Kowalska
Δ8-THC
Delta 8 tetrahydrokannabinol
Δ8-THC ma takie samo psychoaktywne działanie jak Δ9-THC oraz właściwości przeciwbólowe. Pomimo mniejszej ilości badań uważa się, że działanie Δ8-THC jest zbliżone do działania Δ9-THC. Niektóre badania nie rozdzielają tych dwóch kannabinoidów i podają wnioski o ogólnym działaniu THC. Aby móc coś więcej powiedzieć na temat Δ8-THC potrzeba większej ilości badań. Posiadanie i przyjmowanie Δ8-THC również nie jest legalne w Polsce.
THCV
Tetrahydrokannabiwarin
THCV ma działanie psychoaktywne, jednak dużo mniejsze niż THC. Dr. L. E. Hollister w 1974 roku ogłosił, że THCV prawdopodobnie wywołuje u ludzi podobne efekty jak THC, jednak z pięciokrotnie mniejszą siłą. Są jednak pewne sprzeczności.
„Z drugiej strony badania naukowe również pokazują właściwości odwrotne do THC, mianowicie ma działanie hamujące na receptor CB1. Wynikałoby z tego, że THCV może działać podobnie do THC lub też blokować działanie THC, prawdopodobnie różnice w działaniu są zależne od podanej dawki (Thomas et al. 2005; Pertwee et al. 2007).” – Maria Kowalska
Badania z 2010 roku podają, że THCV podobnie jak CBD, działa ochronnie zapobiegając niedokrwieniu tkanek, tym samym chroniąc wątrobę przed uszkodzeniem. Według innych badań THCV może wspomóc powrót do zdrowia cierpiących na otyłość – zmniejszając łaknienie. Ten kannabinoid może pomóc również chorym na cukrzycę typu 2. Co do tego jednak istnieją pewne sprzeczności, potrzeba więc większej ilości badań, by potwierdzić to działanie.
CBG
Kannabigerol
CBG posiada właściwości przeciwlękowe, uspokajające, antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Ze względu na te ostatnie, trwają badania nad zastosowaniem CBG w leczeniu Nieswoistego Zapalenia Jelit. CBG może równie pomóc chorym na jaskrę, posiada bowiem działanie zmniejszające ciśnienie śródgałkowe. CBG nie ma właściwości psychoaktywnych. Jest to również jeden z mniej zbadanych kannabinoidów, ze względu na niskie stężenie w roślinie.
CBGa
Kwas kannabigerolowy
CBGa jest prekursorem CBG, CBDa, CBCa oraz THCa. Oznacza to, że pod wpływem temperatury z CBGa powstają aż cztery różne kannabinoidy! Z tego powodu jego stężenie w roślinie jest bardzo małe. W związku z tym w badaniach często nawet nie jest uwzględniany. Możliwe jednak, że posiada działanie przeciwzapalne oraz właściwości kannabinoidów, których jest prekursorem.
CBC
Kannabichromen
CBC jest kannabinoidem występującym w roślinie w podobnej ilości jak CBD. Również nie jest psychoaktywny. Posiada właściwości baterio i grzybobójcze. Może wspomóc w rehabilitacji po urazach, gdyż stymuluje wzrost kości oraz łagodzi opuchliznę. Oprócz tego działa antyzapalnie oraz łagodzi biegunkę. Dzięki swoim antydepresyjnym właściwościom może pomóc cierpiącym na depresje, a działanie antyproliferacyjne powoduje, że CBC może zapobiegać i wspierać leczenie nowotworów. Aby to jednak zdecydowanie stwierdzić, potrzeba większej ilości badań. Oprócz wyżej wymienionych właściwości CBC posiada również właściwości neurogenne – badania wykazały, że pobudza produkcję komórek nerwowych.
CBCa
 Kwas kannabichromenowy
CBCa jest prekursorem CBC. Posiada właściwości przeciwbakteryjne i antygrzybiczne. Aby sprawdzić co dokładnie kryje w sobie ten kannabinoid potrzeba większej ilości badań, póki co jest ich niewiele.
CBN
Kannabinol
CBN powstaje głównie w procesie utleniania THC. Jest bardzo lekko psychoaktywne. Głównie posiada działanie nasenne oraz właściwości przeciwbólowe, przeciwskurczowe, antyspazmatyczne oraz antyoksydacyjne.
CBDV
Kannabiwarin
CBDV powstaje w skutek utleniania THCV. Nie jest psychoaktywne, ma za to właściwości przeciwdrgawkowe oraz wspomagające wzrost i regenerację kości.
Syntetyczne kannabinoidy
Syntetyczne kannabinoidy to kannabinoidy sztucznie wytworzone przez człowieka. Ich skład chemiczny jest analogiczny do naturalnej substancji, bądź ją przypomina. Syntetyczne kannabinoidy dzielą się na dwie grupy.
Pierwszą z nich są dopalacze „fake weed” i inne substancje psychoaktywne reklamujące się jako „legalne odpowiedniki marihuany”. Kilka lat temu faktycznie były legalne, pamiętam jak sklepy z dopalaczami wyrastały jak grzyby po deszczu, jednak ludzie szybko przekonali się o wysokiej szkodliwości tych substancji i dopalacze zostały zdelegalizowane. Całe szczęście, bo w wielu przypadach powodowały poważne, negatywne skutki zdrowotne, niekiedy doprowadzając nawet do śmierci.
Drugą grupą są leki, w których skład wchodzą syntetyczne kannabinoidy. Te, w przeciwieństwie do tych znajdujących się w dopalaczach, zostały przebadane i uznane za bezpieczne przez organy rządowe dopuszczające leki do sprzedaży. Leki te są opatentowane przez koncerny farmaceutyczne odpowiedzialne za ich wytworzenie.
„Najpopularne z nich to Dronabinol (Marinol) zawierający syntetyczne Δ9-THC w oleju sezamowym (by uniemożliwić wypalenie sybstancji znajdującej się w leku) oraz Nabilone (Cesamet) również zawierający syntetyczny kannabinoid przypominający Δ9-THC. Dronabinol jest stosowany w celu zminimalizowania mdłości i wymiotów u pacjentów w trakcie terapii przeciwnowotworowych; u pacjentów z AIDS celem pobudzenia apetytu oraz jako lek przeciwbólowy u pacjentów ze Stwardnieniem Rozsianym. Nabilone jest przeznaczone przede wszystkim dla pacjentów stosujących terapie przeciwnowotworowe w celu zniwelowania mdłości i wymiotów jej towarzyszących.” – Maria Kowalska
Pacjenci uznali jednak, że naturalne kannabinoidy działają na nich lepiej. Aby dokładnie dowiedzieć się, dlaczego tak jest, jak zawsze – potrzeba większej ilości badań.

Mam nadzieję, że przybliżyłam Ci temat kannabinoidów. Możesz się teraz chwalić, że znasz jakieś poza THC i CBD! Jeśli coś powinnam rozwinąć (pamiętaj o odsyłaczach, może w innym poście odpowiedziałam już na twoje pytanie?) śmiało zostaw komentarz  Pozdrawiam!
—————————————————————————————-
Maria Kowalska, ” Cannabis. Właściwości oraz medyczne zastosowanie konopi.”

Opublikowano

Przedawkowanie konopi – thc

Mówi się, że naturalnej konopi nie da się śmiertelnie przedawkować. To prawda – nie ma udokumentowanych przypadków śmierci spowodowanej spożyciem naturalnej konopi. Przedawkowanie konopi nie jest takie proste – trzeba byłoby przyjąć jej bardzo dużą ilość, a to nie jest łatwe. Paląc lub wapując Cannabis Indica czas przyjmowania jest długi, przez co w krótkim czasie przyjmuje się małą ilość THC. Najczęstsze przypadki przedawkowania występują po przyjęciu zbyt dużej ilości tzw. oleju RSO. Zawiera duże stężenie THC, a przy ekstraktach wchłanialność kannabinoidów jest dużo większa, niż przy paleniu/wapowaniu. Do objawów przedawkowania Cannabis Indica należą: duża senność, mdłości, wymioty, przyspieszony rytm serca, rozszerzone źrenice, uczucie duszności, dezorientacja, halucynacje, odczucie chłodu, potliwość, drżenie i dreszcze. Samo spożycie naturalnej konopi nie ma prawa zabić, lecz jej zbyt duża ilość w przypadku przykładowo osób cierpiących na choroby serca może zwiększać ryzyko zawału. Na rynku istnieje również wiele groźnych „zamienników” konopi, które często trafiają w ręce dzieciaków, które chcą poczuć „prawdziwy haj”. Ostatnio głośno było o 14-latce, która zmarła z powodu jointa, którego paliła ze znajomymi. Okazało się, że to jednak nie „marihuana” spowodowała śmierć, lecz inne substancje, które spożyła dziewczyna. Wniosek jest jeden, zawsze trzeba być ostrożnym w tym co się robi, a w przypadku przedawkowania konopi natychmiast zgłosić się do lekarza.

Opublikowano

ODMIANY KONOPI BOGATE W CBD

Większość odmian konopi zawiera stężenie kilkunastu procent THC przy CBD wynoszącym maksymalnie 1%. W dzisiejszym poście zebrałam odmiany, które uznałam za najciekawsze. W przypadku większości z nich sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie, niż u przeciętnych odmian. Pozostałe zachowują wysokie stężenie CBD, jednak THC przekracza już 1% (co i tak jest niezłym wynikiem biorąc pod uwagę stężenie tego kannabinoidu w przeciętnej „niemedycznej” odmianie!). Przedstawione przeze mnie szczepy są uznawane za medyczne i pomagają wielu chorym. Należy jednak pamiętać, że w Polsce uprawa i posiadanie konopi zawierającej stężenie THC powyżej 0,2% jest nielegalne! Z wyjątkiem osób, które dostały pozwolenie na import docelowy. To tak dla przypomnienia. A teraz zapraszam do zapoznania się z leczniczymi odmianami cudownych konopi! 

Charlotte’s Web
Została stworzona w 2011 roku przez braci Stanley. Nazwana została na cześć Charlotty – dziewczynki chorej na padaczkę, której nie pomagało żadne lekarstwo. Do czasu, aż spróbowała tej odmiany konopi. Charlotte’s Web całkowicie zlikwidowała objawy choroby. Jest odmianą najbogatszą w CBD, gdyż zawiera go aż 20%, przy czym zawiera maksymalnie 0,5% THC, co dla chorych jest idealnym rozwiązaniem.

CBD Charlotte’s Angel
Odmiana, która również zawiera wysokie stężenie CBD (16%) przy niskim THC (mniej niż 1%). Jest to w 20% indica i w 80% sativa. Roślina osiąga około metr wysokości. Jej smak łączy nuty ziemi i owoców. Podobnie jak Charlotte’s Web nie powoduje psychoaktywnych skutków ubocznych.

Avidekel
Odmiana stworzona w Izraelu. Zawiera od 15,8 – 16,3% CBD. Stosuje się ją w leczeniu
min. artretyzmu reumatycznego, zapalenia okrężnicy i wątroby, chorób serca oraz
cukrzycy.

OG Kush CBD
Odmiana stworzona z krzyżówki OG Kush Auto i CBD Auto. OG Kush jest bardzo, bardzo znaną na całym świecie odmianą konopi. Powstała o niej niejedna piosenka. O OG Kush rapowali Juicy J w duecie z Wiz Khalifą („Smoke A Nigga”) oraz Snoop Dogg również z Wiz Khalifą („OG”) oraz wszyscy razem – Snoop Dogg, Wiz Khalifa i Juicy J w piosence „Smokin’ On”. Jestem pewna, że OG Kush’owej twórczości można wykopać znacznie więcej! Wracając do automatycznie kwitnącej, medycznej wersji OG Kush. Zawiera stężenie CBD godne uwagi, bo wynoszące aż 14%! Stężenie THC sięga około 7%. W smaku czuć cytrynkę i disel’a (aromat bardzo popularnej w USA odmiany konopi).

CBD Therapy
Odmiana o wysokiej zawartości CBD (8-12%) przy bardzo niskim stężeniu THC, wynoszącym zaledwie 0,5%. Stężenie tych dwóch kannabinoidów waha się w przedziale od 1:2 do 1:20. Doskonale leczy stany zapalne, depresję, padaczkę, lęki oraz stres. Posiada słodki, truflowy smak.

Dinamed
Odmiana stworzona przez Dinadem Seeds stworzona z krzyżówki odmian medycznych Pure CBD 4. Kolejna zawierająca wysokie stężenie CBD – sięgające nawet 14% przy niskim THC – jedynie 0,5%. Dzięki temu nie posiada psychoaktywnych efektów i pozwala skupić się jedynie na swoich wspaniałych medycznych właściwościach. Dinamed pomaga zwalczyć stres, nudności, oraz leczy min. stany zapalne, padaczkę i drgawki. W większości sativa. Ma pomarańczowo – cytrusowy smak.

Sour Tsunami
Odmiana stworzona przez Lawrence’a Ringo, który skrzyżował Sour Diesela z NYCD
oraz z lokalną odmianą zwaną Ferrari. Jest to w 60% sativa i w 40% indica. Zawiera 10-
11% CBD i około 6-7% THC. Jej kwiaty są ciemno fioletowe. Twórca stworzył ją, aby
zwalczyć bóle kręgosłupa, na które cierpiał. Wielu chorych stosujących tę odmianę
chwali ją za likwidacje nawet najcięższego bólu w 15 minut.

Cannatonic
Stworzona przez Jamie’a z Resin Seeds odmiana w większości posiada stosunek CBD do THC 1:1. Stężenie wynosi 8-10%. W Kalifornii udało się jednak wyselekcjonować fenotyp zawierający więcej CBD (17-23,4%) przy niezmienionym THC (8-10%). Został nazwany Cannatonic-c6. Odmiana jest efektem skrzyżowania szczepów MK Ultra i G13 Haze.

Harlequin
Krzyżówka Colombian Gold, Thai, szwajcarskiej konopi przemysłowej i nepalskiej indyki.
Jest w 75% sativą i 25% indica. Jej zapach przywodzi na myśl syrop owocowy z lekką
nutą pikantnych przypraw. Stosunek CBD do THC w przypadku tej odmiany wynosi
zawsze 5:2 co sprawia, że pacjentom przyjmującym ekstrakty doustnie jest wygodniej
kontrolować dawkę.

MediHaze
Jest efektem krzyżówki Super Silver Haze z Neville’s Haze. Stosunek CBD do THC wynosi 2:1 (8% CBD przy 4% THC). Palona bądź waporyzowana daje delikatny dym oraz pikantny, sosnowo-mentolowy aromat. Jest to w większości Sativa.

CBD Shark Shock
Jest krzyżówką Shark Shock’a z White Widow i Skunk#1. Według badań laboratoryjnych, którym została poddana, stężenie kannabinoidów wynosi odpowiednio THC = 6,33%, CBD = 7,28%, CBN = 0,09% oraz CBG = 0,11%. Pachnie owocowo z nutką czosnku i cebuli. Jest to głównie indica. Według osób mających doświadczenie z tą odmianą, powoduje uczucie łagodnego haju i odprężenia, oraz co najważniejsze – doskonale uśmierza ból.

Hawaiian Dream
Rodzicami tej odmiany są hybryda Blue Dream oraz sativa Hawaiian. Posiada wysokie stężenie CBD przy stosunkowo niskim THC. Doskonale przeciwdziała stresowi, lękom i bólowi. Ma silne działanie relaksujące. Według opinii użytkowników Hawaiian Dream powoduje uczucie szczęścia, beztroski, skupienie i jasny umysł. Nie przeszkadza w czynnościach codziennych. Posiada słodki, tropikalny smak z nutką ananasa.

Jamaican Lion
Została stworzona przez Shadrock’a i po raz pierwszy sprowadzona do Kalifornii w 2007 roku. Jest to kolejna odmiana zawierające wysokie stężenie CBD i nadająca się do codziennego funkcjonowania. Wzmacnia kreatywność i skupienie, doskonale zwalcza stres, depresję, lęki i bóle głowy. Wysoko oceniana przez użytkowników, niektórzy twierdzą nawet, że jest to najlepsza medyczna odmiana jakiej mieli okazję spróbować. Smak ma lekko ziemisty połączony z tropikalną słodyczą.

Critical Mass (Indica)
Bardzo popularna krzyżówka Afghani i Skunk#1 stworzona przez Mr. Nice Seed Bank. Posiada wysokie stężenie zarówno CBD jak i THC. Pomaga w walce ze stresem i bólem. Powoduje uczucie relaksu i, według opinii użytkowników, pomimo wyższego stężenia THC w porównaniu do innych medycznych odmian, nie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu. Ma naturalny, słodki smak z leśną nutką.

Purple Cheese
Odmiana, której rodzicami są Purple #1, Blue Cheese i Lowryder została stworzona przez Auto Seeds. Posiada wysokie stężenie CBD oraz owocowy aromat. Idealna dla chorych szukających ukojenia w bólu. Jest to w większości indica.

Afghani CBD
Odmiana posiadająca bardzo wysokie stężenie CBD. Idealna do walki z bezsennością, chronicznym bólem i problemami na tle stresowym. Doskonale radzi sobie również z depresją. Smak jest połączeniem winogron, kwiatów i delikatnej ziemistej nuty. Odmiana uważana za indicę.

Dark Star
Krzyżówka Purple Kush i Mazar-I-Sharif posiadająca bardzo wysokie stężenie CBD. Świetnie nadaje się do zwalczania bólu i lęków.

To są moje propozycje najlepszych, leczniczych odmian konopi. A jakie są Twoje? Masz może ochotę coś dodać do tej listy? Daj znać w komentarzu!

5 słynnych odmian marihuany bogatych w CBD

Piętnaście odmian marihuany, które bogate są w CBD


https://www.dutch-passion.com/pl/nasiona-konopi/medyczne/
https://holenderskiskun.pl/blog/nasiona-marihuany-o-najwyzszej-zawartosci-cbd/
https://nasionamarihuany.pl/sklep/produkty/CBD-MediHaze,1246.html
https://konopnysklep.com.pl/nasiona-cbd/125-nasiona-cbd-shark-shock.html
https://www.leafly.com/sativa/hawaiian-dream
https://www.leafly.com/sativa/jamaican-lion/reviews
https://www.leafly.com/indica/critical-mass
www.leafly.com/hybrid/purple-cheeseA
https://www.leafly.com/indica/afghani-cbd

Opublikowano

Jaskra

Jaskra pojawia się, gdy przepływ cieczy wodnistej krążącej wewnątrz przedniej komory gałki ocznej zostaje zaburzony. Skutkiem tego jest rosnące ciśnienie w oku, które powoduje stopniowe uszkodzenie nerwu wzrokowego.
Naukowcy nie są zgodni co do stosowania konopi w przypadku leczenia jaskry. Jedni uważają, że kannabinoidy mogą wspomóc chorych, inni twierdzą, że nie tylko nie pomogą, ale mogą potęgować objawy lub nawet spowodować wystąpienie choroby.
Opinia o możliwej pomocy ze strony konopi pojawiła się ze względu na właściwości kannabinoidów CBD i THC. CBD posiada działanie neurogenne i neuroprotekcyjne, co zostało wielokrotnie udowodnione naukowo. Nie ma niestety żadnych właściwości, które mogłyby pomóc w zmniejszeniu ciśnienia wewnątrz oka. Żeby potwierdzić wyżej wymienione działania w przypadku jaskry potrzeba długofalowych badań. THC może się okazać bardziej pomocne, gdyż posiada właściwości obniżające ciśnienie śród gałkowe. Niestety, aby ten kannabinoid miał szansę powstrzymać rozwój jaskry, konieczne byłoby utrzymywanie stałego poziomu stężenia THC w organizmie, a to może przysporzyć wielu problemów choremu ze względu na psychoaktywne właściwości tego kannabinoidu. Są jednak osoby, które przyjmują konopie w postaci wapowanej lub palonej i widzą poprawę, mimo, że nie utrzymują stałego stężenia w organizmie przez całą dobę. Psychoaktywne właściwości nie są jedynymi skutkami ubocznymi stosowania THC. Kolejnym niekorzystnym w przypadku jaskry jest jego wpływ na układ naczyniowo-sercowy, spowodowany przez właściwości obniżające ciśnienie krwi i podwyższające rytm serca, które przy dłuższym stosowaniu mogą zniwelować pozytywny wpływ THC na jaskre. Wszystko to pokazuje, że nie da się jednoznacznie ocenić, czy wpływ CBD i THC na zdrowie chorego na jaskrę jest pozytywny czy negatywny. Potrzeba dużo więcej badań, aby stwierdzić jak i w jakich proporcjach kannabinoidy mogą pomóc w przypadku tej choroby.

Przewlekła choroba nerek
Przewlekła choroba nerek to uszkodzenie nerek trwające dłużej niż 3 miesiące. Jest bardzo poważną i ciężką chorobą.
W jej przypadku konopie mogą okazać się pomocne. Badania udowadniają przeciwzapalne i antyoksydacyjne działanie CBD. Wykazują również właściwości, które pozwalają chronić zdrowe komórki. Z kolei z badań na myszach z 2009 roku wynika, że CBD zmniejsza stres oksydacyjny i nitrozacyjny, zmniejsza stany zapalne oraz chroni komórki przed obumieraniem. To nie koniec pozytywnego działania tego kannabinoidu. Oprócz wyżej wymienionych, CBD może również pomóc w zwalczeniu objawów towarzyszących w przewlekłej chorobie nerek (min. bólu, osłabienia, wysypek, niedokrwieniu tkanek, zaburzeń układu trawiennego, zaburzeń neurologicznych). W teorii CBD może zmniejszyć objawy choroby, a nawet pomóc ją wyleczyć. Jednak jak w wielu innych przypadkach, potrzeba dużo więcej badań, żeby stwierdzić jak to dokładnie wygląda w praktyce.

Toczeń rumieniowaty (Lupus)
Toczeń rumieniowaty jest chorobą o podłożu autoimmunologicznym. Z tego powodu rozważa się stosowanie kannabinoidów w jej leczeniu. CBD jest często stosowane w leczeniu chorób autoimmunologicznych, gdyż ma szansę złagodzić lub spowolnić chorobę, a czasem nawet całkowicie ją zatrzymać. CBD może również pomóc w przypadku zmian skórnych będących skutkiem toczenia rumieniowatego, oraz innych skutków choroby takich jak zaburzenia psychologiczne, naurobiologiczne, anemia.
„CBD zapobiega niedokrwieniu tkanek, ma działanie antypsychotyczne, przeciwlękowe, przeciwdepresyjne, neurogenne, neurprotekcyjne oraz zmniejszające objawy zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych.” – Maria Kowalska
W przypadku bólowi towarzyszącemu chorobie, oprócz CBD doskonale może sprawdzić się THC, którego działanie przeciwbólowe zostało udowodnione naukowo. Lupus charakteryzują też liczne stany zapalne, którym mogą pomóc CBD oraz CBDa ograniczając ich objawy.
W USA coraz więcej chorych decyduje się na stosowanie terapii konopiami. Osoby, które mają doświadczenie z leczeniem tą niekonwencjonalną metodą stwierdzają znaczne zmniejszenie lub nawet zlikwidowanie nie tylko bólu, ale również stanów zapalnych. Chorzy bardzo doceniają praktycznie całkowity brak skutków ubocznych stosowania konopi. Jedynym, który może niekorzystnie wpływać na funkcjonowanie pacjenta jest psychoaktywne działanie THC, jednak przy stosowaniu ekstraktów z niską zawartością tego kannabinoidu jest to nieodczuwalne.

https://nefrologia.mp.pl/choroby/chorobyudoroslych/51919,przewlekla-niewydolnosc-nerek

https://reumatologia.mp.pl/choroby/63747,toczen-rumieniowaty-ukladowy

Opublikowano

HIV, AIDS

HIV to ludzki wirus upośledzenia odporności. Nieleczony po wielu latach w ostatnim etapie zakażenia, przeradza się w AIDS. Zarazić się można poprzez kontakt seksualny lub z krwią chorej osoby, bądź poprzez zakażenie wertykalne, gdy chora matka może przekazać wirusa dziecku w czasie ciąży lub podczas karmienia piersią.
Leki na HIV mają poważne skutki uboczne. Wielu pacjentów przerywa leczenie, niektórzy nawet nie decydują się na terapię.
Konopie mogą pomóc chorym w zwalczeniu skutków ubocznych terapii takich jak depresja, brak apetytu, bóle, stany lękowe, mdłości oraz mrowienie skóry. Z badań na zwierzętach wynika, że po 17 – miesięcznym podawaniu THC podniosła się odporność organizmów. Badania pokazują również, że przyjmowanie kannabinoidów zmniejsza stany zapalne i zwiększa produkcję komórek odpowiedzialnych za reakcje immunologiczne organizmu. Te wyniki poskutkowały pojawieniem się wniosków, że kannabinoidy, przede wszystkim THC i CBD mają szansę spowolnić i opóźnić rozwój choroby oraz zmniejszyć jej objawy.
„Wiele osób chorych na AIDS wskazuje na bardzo pozytywne skutki przyjmowania ekstraktów czy waponowania lub palenia konopi. Większość osób przyjmujących konopie z powodu HIV/AIDS przyjmuje zarówno THC jak i CBD, z ich opinii wynika, że połączenie tych dwóch kannabinoidów, w proporcji stężeń ustalanej indywidualnie, daje najlepsze rezultaty.” – Maria Kowalska
Co ciekawe, według osób stosujących konopie we wspomaganiu leczenia HIV, lepsze efekty dają naturalne konopie przyjmowane w różny sposób niż ich syntetyczne odpowiedniki. Przed legalizacją konopi w niektórych stanach USA chorym przepisywano leki zawierające syntetyczne kannabinoidy, gdyż nie mogli stosować naturalnych konopi. Chorzy twierdza jednak, że dużo lepsze efekty daje stosowanie tych drugich. Większość stosowała je więc nielegalnie, na własną rękę traktując przepisane leki jako zabezpieczenie, gdy wykryto u nich obecność THC podczas badań, np. w pracy. Organizacje wpierające chorych na AIDS były jednymi z bardzo aktywnie walczących na rzecz pozwolenia chorym posiadania kilku krzaków medycznych odmian na własny użytek.

Odporność na antybiotyki
W dzisiejszych czasach, gdy lekarze chętnie przepisują antybiotyki na choroby, które można by było wyleczyć innymi lekami, mikroorganizmy często się uodparniają. Takie sytuacje są bardzo problematyczne. Najczęściej stosuje się wtedy różne nowe antybiotyki lub takie, które są rzadko używane. Takie eksperymentowanie nie jest jednak bezpieczne zdrowia dla pacjenta. Lepszą alternatywą jest używanie naturalnych substancji, które mają działanie antyzapalne, antybakteryjne i przeciwwirusowe.
I tu pojawiają się konopie. Zawarte w nich kannabinoidy zawierają cały wachlarz dobrych właściwości. W tym wypadku najlepiej sprawdzi się CBDa ze względu na swoje antyzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe działanie. Inne kannabinoidy też nie pozostają obojętne – w badaniach z 2008 roku przeciwbakteryjne właściwości wykazały również CBD, THC, CBN, CBG oraz CBC. Każdy z nich, podobnie jak antybiotyki, działa trochę inaczej, na inne mikroorganizmy, na inne typy infekcji. Dlatego najlepiej by było dopasowywać naturalne kannabinoidy pod rodzaj choroby. Jednak żeby to zrobić potrzeba jeszcze większej ilości badań. Póki co bardzo polecane i coraz bardziej popularne staje się spożywanie ekstraktów zawierających całe spektrum kannabinoidów.

Infekcje bakteryjne, grzybice
Tutaj sprawa ma się tak samo jak pisałam wyżej. Kannabinoidy posiadają wiele właściwości pomocnych w chorobie, w tym w przypadku infekcji bakteryjnych i grzybicznych. Takie działanie wykazują CBD, CBDa, CBG, CBGa oraz CBC. W przypadku walki z drobnoustrojami sprawdza się ich działanie przeciwgrzybiczne oraz przeciwwirusowe. Za to antyzapalne właściwości wspomagają walkę z gorączką, katarem, kaszlem. Działanie przeciwbólowe pomaga w przypadku bóli gardła, głowy czy mięśni. Kannabinoidy mogą być również pomocne w podnoszeniu ogólnego poziomu odporności organizmu.

http://www.mz.gov.pl/zdrowie-i-profilaktyka/hiv-i-aids/

Opublikowano

Choroby układu krążenia

W sprawie stosowania konopi przy chorobach serca i układu krążenia zdania są podzielone. Rekreacyjni użytkownicy uważają, że działa, jednak badania pokazują sprzeczne rezultaty. Z tego powodu umieszczam ten post jedynie informacyjnie, żeby uzupełnić kategorie również o te choroby.
Miażdżyca
Miażdżyca (asterioskleroza) spowodowana jest zbyt dużym nagromadzeniem cholesterolu we krwi. Występuje, gdy blaszki miażdżycowe (złogi powstałe z nagromadzenia cholesterolu we krwi) odkładają się w ścianach tętnic zwężając i usztywniając naczynia. Najczęściej dotyka to tętnice wieńcowe serca i szyi oraz tętnice odpowiedzialne za doprowadzenie krwi do nóg. Pierwsze objawy miażdżycy pojawiają się dopiero, gdy tętnice zwężą się o ponad połowę. Chory szybciej się męczy, zaczyna mieć problemy z koncentracją i zapamiętywaniem.
W leczeniu miażdżycy stosuje się leki podnoszące poziom dobrego cholesterolu, obniżające poziom złego cholesterolu oraz spowalniające zmiany miażdżycowe w tętnicach wieńcowych. Oprócz leków stosowane są też bardziej radykalne metody, takie jak balonikowanie, stenty, by passy.
CBD przeciwdziała: uszkodzeniom tkanek w wyniku niedokrwienia, samemu niedokrwieniu, stanom zapalnym, arytmii oraz reguluje działanie układu immunologicznego.
„Badania na myszach z 2005 roku (Steffens et al.) pokazują potencjał THC do spowolnienia rozwoju miażdżycy. Przy czym THC było stosowane w małych dawkach (1 mg na 1 kg masy ciała na dobę). Badania na szczurach pokazały również wpływ THC na obniżenie ciśnienia krwi u osobników z genetycznie uwarunkowanym nadciśnieniem tętniczym, efekt w tym badaniu okazał się jednak wrażliwy na rozwijanie tolerancji na kannabinoid. Innymi słowami wraz ze stałym podawaniem THC zaczęło ono coraz słabiej działać w tym zakresie przy dawkach podawanych w badaniu, przez okres czasu badania.” – Maria Kowalska
Biorąc pod uwagę, że palenie Cannabis Indica podnosi rytm serca, co przy miażdżycy jest zdecydowanie niewskazane, stosowanie konopi przy tej chorobie jest bardzo ryzykowne i mocno kontrowersyjne. Z drugiej strony przytoczone powyżej badania wykazują w miarę pozytywne działanie THC min. obniżenie ciśnienia krwi, jednak działanie kannabinoidu słabnie z czasem. Nie wiadomo od czego to zależy – być może od szczepu, a może wpływ ma metoda podania konopi. Badań jest zbyt mało, żeby co kolwiek stwierdzić, jednak biorąc pod uwagę właściwości CBD widać, że kannabinoidy nie są obojętne w przypadku miażdżycy i jest szansa, że mogą zmniejszać ryzyko zachorowania na miażdżycę, spowalniać rozwój choroby oraz łagodzić jej objawy.

Nadciśnienie tętnicze
Nadciśnienie to najprościej mówiąc podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi powyżej granic normy. Ogólnie mówi się, że palenie Cannabis Indica obniża ciśnienie tętnicze krwi i podnosi rytm serca.
Gdy jeszcze konopia była legalna, zalecano jej stosowanie w przypadku nadciśnienia tętniczego, jednak po badaniach, które wykazały sprzeczne wyniki, zaczęto mieć wątpliwości. Nie wiadomo od czego jest zależne działanie konopi na ciśnienie i puls. Jasne jest jedno – działanie konopi jest bardzo indywidualną sprawą. Niektórym chorym na nadciśnienie tętnicze może wręcz zaszkodzić. CBD obniża ciśnienie nie podnosząc pulsu (badania na zdrowych szczurach, 2012r.), oraz zwiększa odporność na stres, jednak nie wiadomo czy na tyle, żeby chora osoba to mocno odczuła. Znów, za mało badań.

Anemia (niedokrwistość)
Anemia, czyli niedokrwistość pojawia się w momencie, gdy spada stężenie hemoglobiny (Hb), hematokrytu (Ht) lub erytrocytów poniżej pożądanej wartości. Objawami choroby są min. zmęczenie, bladość, ogólne osłanienie i spadek koncentracji.
Choremu podaje się witaminy B12, kwas foliowy lub żelazo, a w niedokrwistościach o podłożu immunologicznym stosowane są tzw. leki immunosupresyjne.
Konopia, mimo, że nie leczy anemii jest zalecana w USA szczególnie w leczeniu anemii sierpowatej, ze względu na to, że mają szansę zmniejszyć skutki choroby. CBD działa regenerująco na tkanki oraz przeciwdziała ich uszkodzeniom wynikającym z niedokrwienia. CBG, podobnie jak CBD i CBDa ma działanie przeciwzapalne. CBD jest stosowane przy anemii sierpowatej ze względu na swoje przeciwbólowe właściwości.

—————————————————————————————————————————————————————————————————
Maria Kowalska „Cannabis. Właściwości oraz medyczne zastosowanie konopi.”
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-krwionosny/miazdzyca-objawy-skutki-profilaktyka-i-leczenie-arteriosklerozy_33607.html
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,145744,18037164,Anemia__objawy__przyczyny_i_leczenie.html

Opublikowano

Choroby nowotworowe

Choroby nowotworowe dotykają coraz większej ilości osób. Jest to jedna z najcięższych chorób, na którą wciąż nie ma jednego lekarstwa. Istnieje wiele terapii przeciwnowotworowych min. chemioterapia, radioterapia, leczenie izotopami. Wszystkie te terapie są bardzo inwazyjne dla organizmu, niosą ze sobą również wiele poważnych skutków ubocznych takich jak ból, wymioty, brak apetytu, bezsenność, ogólne osłabienie. Z tego powodu ludzie zaczęli interesować się niekonwencjonalnymi sposobami leczenia, aby uniknąć dodatkowych problemów zdrowotnych spowodowanych terapią.
Część osób, która już rozpoczęła walkę z chorobą stosując konwencjonalne leczenie szuka czegoś naturalnego, co może im pomóc znieść skutki uboczne, które już nastąpiły.
I tu pojawia się konopia, która ma duże szanse pomóc potrzebującym. Temat kannabinoidów w leczeniu nowotworów jest aktualnie bardzo popularny, można więc w internecie znaleźć masę historii opisywanych przez ludzi, którzy doznali uzdrowienia dzięki stosowaniu konopi w różnych formach.
W przypadku szukania pomocy w znoszeniu negatywnych skutków terapii chorzy często sięgają po THC, gdyż ten kannabinoid ma bardzo silne działanie przeciwbólowe, co zostało udowodnione naukowo. Dodatkowo przeciwdziała wymiotom i mdłościom. Pobudza również apetyt, dzięki czemu pomaga zrównoważyć problemy z nadmierną utratą wagi. Ponadto działa przeciwskurczowo i antyspazmatycznie.
Zaraz po THC największym zainteresowaniem cieszy się CBD. Najważniejszymi właściwościami tego kannabinoidu są właściwości regeneracyjne. Konwencjonalne terapie bardzo wyniszczają organizm. CBD pomaga w regeneracji tkanek miękkich i kości, przeciwdziała niedokrwieniu tkanek, działa neuroprotekcyjnie (przeciwdziała stanom lękowym i depresji, równoważy nastrój i podnosi ogólne samopoczucie). Nie ma działania psychoaktywnego tak jak THC, wręcz je zmniejsza. CBD posiada mniejsze działanie przeciwbólowe niż THC, jednak z doświadczenia ludzi, którzy stosowali ekstrakty z wysoką zawartością CBD i niską THC, również pomaga i w przypadku tego problemu.
Najwięcej mówi się o powyższych kannabinoidach, jednak warto pamiętać, że konopia zawiera dużo więcej różnych pożytecznych składników. Sporo osób twierdzi, że najlepsze efekty terapii osiągają po stosowaniu naturalnych ekstraktów zawierających całe spektrum różnych kannabinoidów oraz pozostałych składników aktywnych konopi. W krajach, gdzie to legalne, bardzo popularne jest wapowanie topów tzw. medyków, czyli odmian bogatych w CBD.
„Producenci nasion dostosowują się do wymagań rynku tworząc krzyżówki odmian i szczepów tak by uzyskać jak najbardziej odpowiedni do indywidualnych potrzeb profil kannabinoidowy w roślinie. Stężenie prekursorów kwasowych kannabinoidów, terpenów oraz części innych związków zależy też od temperatury obróbki rośliny.” – Maria Kowalska

Bardzo powszechne jest również stosowanie konopi, aby zatrzymać rozwój nowotworu, zapobiec powstawaniu przerzutów, a nawet aby cofnąć zmiany nowotworowe. Sprawa, jak praktycznie każda dotycząca tej rośliny, jest kontrowersyjna. Z jednej strony, wiele osób opowiada własne historie pokonania choroby zawdzięczając wszystko konopi, badania na szczurach również pokazują pozytywne rezultaty, jednak z drugiej strony, ta niekonwencjonalna terapia nie jest uniwersalna. Jej skutek jest mocno indywidualny, więc nie każdemu pomoże.
Chorzy często myślą, że jedyną pomocą jest tzw. olej RSO, czyli ekstrakt konopny o wysokim stężeniu THC. Wiele osób myśli, że tylko THC im pomoże. Stąd próbują, bardzo często nielegalnie, zdobyć produkty z jak najwyższym stężeniem THC, bądź organizują sobie „olej RSO” z niepewnego źródła narażając siebie bądź bliskich na spożycie czegoś, co może im dużo bardziej zaszkodzić. Do tego THC działa psychoaktywnie, co przy regularnej terapii może sprawiać problemy w codzinnym funkcjonowaniu, np. w pracy. Tymczasem THC ma głównie przeciwbólowe właściwości, a za samo leczenie bardziej odpowiedzialne jest CBD, oraz inne kannabinoidy takie jak np. CBDa. Warto więc nie wykluczać stosowania ekstraktów z wysoką zawartością CBD i niższą THC, oraz wszystkimi innymi kannabinoidami, które są również bardzo ważne. Przykładowo CBG (kannabigerol) i CBC (kannabichromen) mają działanie antyzapalne, neurogenne oraz neuroprotekcyjne. Nie wyklucza się, że również przeciwnowotworowe. Dodatkowo CBC ma właściwości przeciwbólowe oraz regenerujące tkankę kostną. Tych kannabinoidów jest znacznie mniej w roślinie, jednak warto wiedzieć, że konopia zawiera więcej ciekawych składników poza CBD i THC, i że nie warto ich wykluczać.
To, co warto jeszcze wiedzieć zanim zdecyduje się na terapię konopią, to różnica pomiędzy syntetycznymi kannabinoidami i naturalnymi. Terapia przy użyciu tych pierwszych nie jest tak skuteczna. W tym przypadku również natura wygrywa z chemią. Wiadomo to z doświadczeń ludzi, którzy po poinformowaniu swoich lekarzy, że naturalna konopia działa, dostali leki oparte na syntetycznych odpowiednikach kannabinoidów. Bardzo szybko powrócili do natury, pomimo, iż często oznaczało to nielegalną terapię. Twierdzili, że leki działały, ale skutki stosowania naturalnych ekstraktów (bądź innego sposobu przyjmowania rośliny) były nieporównywalnie lepsze. Dodatkowym plusem stosowania naturalnej terapii jest możliwość indywidualnego dostosowania ilości kannabinoidów THC i CBD, których każdy potrzebuje w trochę innej konfiguracji.

Na koniec kilka słów od Marii Kowalskiej o tym, w jaki sposób choroba nowotworowa wyniszcza organizm.
„Nowotwór, podobnie jak zdrowe komórki organizmu rozwija się na wiele sposobów. Ważnymi terminami tutaj są apoptoza, angiogeneza, metastaza, migracja oraz inwazja. W dużym skrócie i uproszczeniu nowotwory powstają w wyniku zniekształcenia bądź uszkodzenia komórek. Taki proces odbywa się w organizmie na co dzień, w zdrowym organizmie i w większości przypadków taka komórka ginie z powodu zaburzenia procesu dostarczania jej pożywienia lub poprzez tzw. apoptozę. Apoptoza jest zaprogramowaną śmiercią komórki i naturalnym procesem organizmu, który pozbywa się chorych bądź uszkodzonych komórek. Po śmierci komórek następuje naturalny proces wydalenia ich z organizmu zaś chora komórka zostaje zastąpiona zdrową. Nowotwór powstaje i się rozwija ponieważ z różnych przyczyn nie następuje śmierć ‘chorych’ komórek, które następnie rozwijają się: ‘rosną’, rozmnażają się i często przenoszą w inne miejsca. Konwencjonalne terapie nowotworowe skupiają się przede wszystkim na wywołaniu procesu śmierci komórek. Problem dotyczy zrobienia tego w taki sposób by zabić komórki zmienione nie naruszając struktury komórek zdrowych i z wielu przyczyn jest to bardzo trudne do osiągnięcia.”

Podusmowując, działanie konopi w terapii przeciwnowotworowej jest bardzo obiecujące. Wiadomo, wciąż potrzeba większej ilości badań, szczególnie na ludziach, aby potwierdzić jej skuteczność, jednak ilość historii osób, którym udało się wyleczyć nieuleczalną chorobę, daje nadzieję tym, którzy wciąż walczą.

Opublikowano

Choroby i urazy skóry (trądzik, łuszczyca, rany, odleżyny, odmrożenia, oparzenia itp.)

Konopia dzięki swoim właściwościom regulującym działanie gruczołów łojowych doskonale sprawdza się w kosmetyce. Wspomaga w leczeniu łuszczycy i trądziku oraz różnego rodzaju urazów skóry takich jak rany, odleżyny, odmrożenia czy oparzenia. Wszystko to dzięki silnie regenerującym, przeciwzapalnym, przeciwgrzybicznym oraz antybakteryjnym właściwościom CBD. Potwierdzają to wyniki badań Biró et al. z 2009 roku (PMC) oraz Pucci et al. z 2013 roku (BJP). W przypadku łuszczycy pomocny jest olej z nasion konopi – bardzo intensywnie nawilża, co jest niezmiernie ważne w przypadku skóry dotkniętej łuszczycą. Ponadto CBD przyspiesza gojenie się ran oraz jak się okazuje ma działanie antyproliferacyjne i przeciwdziałające metaplazji, co ma zastosowanie przy nowotworach – blokuje wzrost nowotworu oraz powstawanie przerzutów. CBD dodatkowo przeciwdziała powstawaniu blizn oraz zwiększa odporność skóry na toksyny. Nie bez powodu coraz więcej firm kosmetycznych decyduje się na konopne linie kremów. W internecie jest również wiele przepisów w oparciu o które dodając np. olej z nasion konopi można zrobić własnej roboty naturalny krem bądź maść.

Artretyzm (dna moczanowa)
Artretyzm dotyka głównie starszych ludzi. Choroba nie wybiera – atakuje zarówno kobiety jak i mężczyzn, jednak prawie dwa razy częściej chorują panowie. Dna moczanowa objawia się silnym stanem zapalnym stawów spowodowanym odkładającymi się w stawach i tkance okołostawowej kryształkami kwasu moczowego, które rosną i ranią tkankę. Ból jest niesamowicie silny, a co gorsza, sama choroba nieuleczalna i „cicha” – przez wiele lat nie daje o sobie znać. Chory po pierwszych objawach musi natychmiast zmienić dietę w ubogą w puryny. Przepisywane są również leki obniżające poziom kwasu moczowego we krwi oraz przyspieszające jego wydalanie.
Konopie przed delegalizacją były bardzo często zalecane przez lekarzy przy artretyzmie, gdyż CBD przeciwdziała stanom zapalnym, bólowi, opuchliznom, skurczom oraz sprzyja regeneracji tkanek miękkich, w tym również stawów. Inne kannabinoidy również nie pozostają obojętne w chorobie – CBDa ma jeszcze silniejsze działanie przeciwzapalne niż CBD, CBD działa między innymi nasennie przynosząc ulgę nocnym bólom, na które cierpią chorzy, a THC ma silne działanie przeciwbólowe.

„Działając razem lub osobno mają szansę znacząco zmniejszyć objawy artretyzmu. Nacisk jednak kładzie się na działanie CBD, w przypadku palenia konopi, tam gdzie jest to legalne, zalecane są szczepy zawierające podwyższone CBD przy obniżonym THC” – Maria Kowalska
Palenie konopi nie jest jednak najzdrowsze – oprócz kannabinoidów chory wdycha również substancje smoliste. W tym wypadku lepiej sprawdza się waporyzacja. Najlepsze są ekstrakty, oferują największą wchłanialność kannabinoidów oraz można dopasować ich skład do indywidualnych potrzeb pacjenta, dzięki czemu może przyjmować bardzo niskie dawki THC przy wysokim stężeniu innych kannabinoidów, w tym CBD i CBDa i nie odczuwać psychoaktywnych efektów ubocznych.
„Z badań naukowych na szczurach Hammell et al. (EJP 2015) wynika również, że już samo CBD ma terapeutyczny potencjał przeciwbólowy oraz przeciwzapalny przy artretyzmie.” – Maria Kowalska

Osteoporoza oraz złamania kości.
Osoby cierpiące na osteoporozę są bardziej podatne na złamania kości, ponieważ mają małą masę i obniżoną jakość tkanki kostnej. Po zdiagnozowaniu chory powinien zmienić dietę tak, aby była jak najbogatsza w wapń, witaminę D, białko oraz rzucić palenie tytoniu. Chorym zalecane są również leki, których głównym zadaniem jest zwiększeniu gęstości mineralnej kości oraz zahamowanie ich resorpcji. Są skuteczne, lecz posiadają wiele skutków ubocznych.
Konopia za to ma szansę całkowicie zlikwidować objawy osteoporozy.

„W tkance kostnej oraz w szpiku znajdują się, między innymi, receptory CB1, CB2, TRPV1 oraz GPR55. Z badań wynika, że odpowiadają one, przynajmniej w części, za gęstość tkanki kostnej oraz regenerację kości po urazach – tworzenie nowej tkanki kostnej.” – Maria Kowalska
Pokazuje to, że kannabinoidy nie tylko mają szansę zapobiec chorobie, mogą nawet cofnąc objawy w momencie, gdy choroba już się pojawiła lub skutecznie wspierać w regeneracji tkanki kostnej! Póki co badania zostały przeprowadzone jedynie na gryzoniach, ale biorąc pod uwagę znane właściwości konopi oraz pozytywne wyniki badań widać, że warto zwrócić uwagę na (szczególnie) CBD w leczeniu osteoporozy.

Reumatyzm
Reumatyzm jest chorobą autoimmunologiczną objawiającą się przede wszystkim bólem i ograniczeniem ruchowości stawów, które w poważniejszych stadiach są zniekształcone uniemożliwiając normalne funkcjonowanie. CBD może pomóc ze względu na swoje właściwości regulujące działanie układu immunologicznego, przeciwzapalne oraz przeciwbólowe.
„Z danych naukowych wynika, że przy reumatoidalnym zapaleniu stawów kannabinoidy mogą zmniejszyć stan zapalny i opuchliznę stawów, zmniejszyć ból oraz spowolnić degenerację stawów i rozwój choroby.” – Maria Kowalska
————————————————————————————
Maria Kowalska, ” Cannabis. Właściwości oraz medyczne zastosowanie konopi.”
https://portal.abczdrowie.pl/osteoporoza
https://portal.abczdrowie.pl/artretyzm

Opublikowano

Charas

Mówi się, że charas jest jednym z najstarszych rodzajów ekstraktu konopnego. Myślę, że jest to całkiem trafne określenie. Wytwarza się go ręcznie z żywych kwiatów pół-dzikiej Cannabis Sativa. Jest jednym z najstarszych rodzajów ekstraktu konopnego. Niektórzy uważają, że jest to po prostu inny rodzaj haszyszu. Oba te produkty są podobne, jednak nie można powiedzieć, że takie same. Charas wytwarza się z żywych kwiatów, a nie wysuszonych. Haszysz produkuje się również inna metodą. Co więcej, charas jest dużo czystszy. Jego najszlachetniejszy rodzaj powstaje w północnych Indiach. Coraz częściej produkuje się go również w Pakistanie i Nepalu, jednak indyjski pozostaje najpopularniejszy. Charas zawiera wysokie stężenie THC oraz zachowuje cały profil kannabinoidowy rośliny, z której został wytworzony.
Jest używany podczas wielu Hinduskich rytuałów. Jednak najbardziej związany jest z kultem boga Sziwy. Jego wyznawcy podczas rytuałów, przed zapaleniem charasu ze specjalnej fajki wymawiają wszystkie imiona swojego boga. Jest to jeden ze sposobów w jaki oddają mu cześć.

Rodzaje charasu
Jednym z najbardziej znanych rodzajów jest Malana Cream pochodzący z wioski Parvati. Innym równie popularnym rodzajem jest Karala Gold, nazywany również Idukki Gold. Trzecim rodzajem charasu, o którym chcę wspomnieć jest Gaarda. Jest bardzo czysty, wolny od zanieczyszczeń chemicznych. Produkowany w Pakistanie. Jest bardzo miękki i elastyczny, dzięki czemu może przyjąć dowolny kształt. Jednak najczęściej sprzedawany jest w formie kulek. Nazwa „Gaarda” pochodzi z języka Urdu, oficjalnego języka używanego w Pakistanie. Oznacz pył, kurz. Produkt nazwano tak ze względu na jego kolor, który przypomina błoto. Do palenia Gaardy oprócz chillum używa się bletek, które napełnia się gaardą zmieszaną z tytoniem tak, aby powstało swego rodzaju cygaro. Tytoń może wzmacniać działanie gaardy, niekiedy powodując nawet psychodeliczne efekty.

Jak powstaje charas?
Wytworzenie charasu wymaga wielkiego nakładu cierpliwości, pracy oraz przede wszystkim – dużej ilości żywych kwiatów konopnych (to bardzo ważne, suche kwiaty nie nadają się do obróbki tą metodą!). Należy też być przygotowanym na to, że podczas tego zajęcia wszystko naokoło może być bardzo brudne. A ręce nie dość, że brudne to jeszcze klejące. Nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale są ludzie, którzy się tym zawodowo zajmują. Sam proces produkcji jest bardzo prosty. Jeden z kwiatów konopi uciera się między dłońmi. W skutek tego na dłoniach osadzają się triochomy w postaci się bardzo ciemnej, czarno – brązowej substancji. W taki właśnie sposób oddziela się je od rośliny co jest głównym zadaniem wytwarzającego charas. Proces ten ma bowiem na celu oddzielenie THC od rośliny, aby pozyskać swojego rodzaju wysoko skoncentrowany ekstrakt. To wszystko należy robić bardzo delikatnie. Mówi się, że im wolniej i cierplwiej obrabia się kwiaty, tym lepszej jakości jest powstały charas. Kiedy na dłoniach osadzi się wystarczająco dużo żywicy, pocieramy je o siebie formując ruloniki bądź kulki. Zgodnie z tradycją charas spożywa się używając specjalnej fajki, nazywanej „chillum”.

Jakie efekty daje charas?
Efekty po spożyciu charasu są bardzo podobne do tych, które się pojawiają po spożyciu konopi lub haszyszu pochodzących z zachodu. Użytkownicy opisują ten haj jako ogarniające uczucie ciepła i relaksu oraz, że czują się trochę jak we śnie. Po jakimś czasie, podobnie jak po paleniu konopi następuje wzmocnione uczucie głodu.

Ciekawostki
Szukając materiału do napisania tego posta, natknęłam się na dwie informacje, które nie pasują do żadnej konkretnej kategorii, w dodatku nie są ze sobą zbytnio związane. Stąd pomyślałam, że można je uznać za ciekawostki 🙂 Pierwszą z nich jest fakt, iż na osobę palącą charas jest tak samo określenie jak na palącą konopie. Tak jak na zachodzie na palaczy skrętów/jointów mówi się oficjalnie „pot-head” (każdy kraj ma swoje określenie, podałam to najbardziej uniwersalne, „światowe”), tak palacze charasu są nazywani „charsi”. Charsi można poznać po przekrwionych gałkach ocznych i „ciężkich” powiekach. Kolejnym faktem, który mnie zaciekawił na tyle, że postanowiłam się nim podzielić jest to, że we wczesnych latach Brytyjskiego Imperium charas był sprzedawany w rządowych sklepach razem z opium. Szczerze powiem, że w życiu bym się tego nie spodziewała.

Przyznam, że napisanie tego posta nie było łatwe. Zaciekawił mnie temat charasu, jednak w internecie jest o nim wiele sprzecznych informacji, a w książkach w ogólne niewiele (przykładowo dla Encyklopedii Powszechnej z 2009 roku, takie hasło nie istnieje!). Sporo się naszukałam i postarałam wyciągnąć jak najwięcej i złożyć to wszystko w jakąś logiczną całość. Może masz jakąś udokumentowaną wiedzę na temat charasu? Może znasz jakieś ciekawe fakty, które chciałbyś dodać do tego, co napisałam? A może pomimo moich starań czegoś nie doprecyzowałam? Daj znać w komentarzu! 🙂

—————————————————————————————————————————————————————————————————
Bibliografia:
Legendy marihuany: charas i sativy z Himalajów
https://www.royalqueenseeds.com/blog-what-is-charas-and-how-is-it-made-n520
http://www.chemeurope.com/en/encyclopedia/Charas.html

Opublikowano

CBD RSO

W internecie krąży wiele sprzecznych informacji, wiele osób pomimo swojej wiedzy nie doprecyzowuje tego co mówi i ludzie sobie sami dopowiadają, później ktoś coś komuś powtórzy co do czego sam nie ma pewności.. Ogólnie panuje w tym temacie niezły konopny bajzel. W dzisiejszym tekście postaram się pomóc rozróżnić oleiste rozmaitości oraz pokazać różnicę pomiędzy olejkiem CBD, a olejem RSO.

Wiele razy miałam problem z dogadaniem się z kimś w sprawie dwóch najpopularniejszych olejów konopnych. Wiele osób widząc, jak konopie pomagają coraz to większej ilości osób na coraz to rozmaitsze schorzenia, sama chce spróbować. Tym samym większość dopiero się dowiedziało, że konopie to coś więcej niż samo „jaranie” i „haj”. Chcąc zdobyć upragnione lekarstwo na wszystko szuka o nim informacji. W Internecie krąży wiele sprzecznych informacji, wiele osób pomimo swojej wiedzy nie doprecyzowuje tego co mówi. Ludzie z nadmiaru nieuporządkowanych informacji mają mętlik w głowie i już sami nie wiedzą czego szukają. Tu jakieś legalne CBD, tu jakiś olej RSO, ale nielegalny..? Kurcze, jak nie RSO to pewnie nie pomaga.. Konopie dopiero przeżywają swój powolny powrót i dekryminalizację (na razie tylko w naszych umysłach, ale to już bardzo ważny krok). Wiedza o nich nie jest jeszcze tak powszechna, analogicznie bardziej szczegółowa wiedza (pisząc szczegółowa mam na myśli taka, która przybliża coś więcej niż fakt, że jakiś olej konopny istnieje) o olejach leczniczych również. Problemy z dogadaniem się i pojęciem czego ktoś tak naprawdę szuka jest więc całkowicie zrozumiałe. W dzisiejszym poście chciałabym pomóc rozwiać wątpliwości dotyczące olejów CDB i RSO. Pokażę czym się różnią oraz, że legalne olejki też pomagają.

OLEJ RSO
Został odkryty i rozpowszechniony przez Rick’a Simpsona (stąd też skrót RSO – Rick Simpson Oil). W Polsce jest określany również jako „łzy feniksa”. Zawiera duże stężenie Tetrahydrokannabinolu (THC) i jest produkowany z konopi indyjskich, a nie siewnych. Z tego względu jest w Polsce nielegalny. Oprócz THC zawiera oczywiście również CBD, ale nie posiada już tak wysokiego stężenia pozostałych kannabinoidów, przez co obniża się jego efekt leczniczy. Przez dominację THC ma duże działanie przeciwbólowe, co szczególnie doceniają pacjenci chorzy na raka. Olej RSO działa również przeciwzapalnie i pobudza apetyt. Rozluźnia również napięcie psychiczne i fizyczne, jednak inaczej niż olej CBD. THC ma działanie psychoaktywne, więc rozluźnienie jest połączone z ogólnym „hajem”. Osoby chorujące na nerwicę lękową oraz inne choroby, w których obecny jest lęk, powinny być bardzo ostrożne z przyjmowaniem THC. Jednym może pomóc i ich fatycznie rozluźnić, ale w innych przypadkach może tylko spotęgować lęki. Dla takich osób zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie olej CBD.
Wiele osób przekonanych, że tylko olej RSO może im pomóc jest bardzo zdesperowanych, aby go zdobyć. Nawet nielegalnie. Stanowczo odradzam takie poszukiwania. Nad nielegalnym nie ma żadnej kontroli, nikt nie ponosi też odpowiedzialności za ewentualne skutki uboczne. Produkty dostępne na czarnym rynku są zazwyczaj wątpliwej jakości, której również nikt nie sprawdzi. Zdesperowanego chorego łatwo oszukać i wcisnąć mu syf, który zamiast pomóc jedynie zaszkodzi. Nie życzę nikomu terapii podrzędnym lekarstwem. Najlepszym sposobem na terapię RSO jest wyjechanie za granicę i leczenie się tam, gdzie jest to legalne, a w Polsce skoncentrowanie się na terapii opartej na olejach CBD.

OLEJ CBD
Jest to całkowicie legalny olej pozyskiwany z konopi siewnej. Mamy to duże szczęście, że możemy powszechnie korzystać z jego dobrodziejstw. Olej CBD zawiera w większości Kannabidiol (CBD). Stężenie THC jest tu znikome w porównaniu z olejem RSO, ale jest. I dobrze, bo dla najlepszych efektów terapii potrzebne jest całe spektrum kannabinoidów. Olej CBD nie jest psychoaktywny, dzięki czemu nie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu. Co za tym idzie nie powoduje skutków ubocznych nawet w przypadku wysokich dawek. Pomaga na wiele różnych chorób, przyjemnie rozluźnia. Sama stosuje ten olej i wszystkim polecam.

Podsumowując, oba oleje są bardzo przydatne. Można znaleźć wiele historii osób, które dzięki stosowaniu jednego z nich wróciły do zdrowia, mimo, że tradycyjna medycyna nie dawała im większych szans. W przypadku oleju RSO najważniejszym działaniem jest działanie przeciwbólowe THC. Oleje CBD mają mniejsze działanie przeciwbólowe, jednak również zostało udokumentowanych wiele historii chorych na raka, którym wystarczył sam olej CBD.

Być może zbyt ostro potraktowałam olej RSO.. Jak tak patrzę nie przedstawiłam go w najlepszym świetle. No trudno. Chodziło mi nie o to, że jest beznadziejny i nikomu nie pomoże. Jak pisałam wyżej, są przypadki, w których pomógł. Zależy mi po prostu na tym, żeby trochę odczarować jego wspaniałość i przekonać, że nie warto go zdobywać za wszelką cenę narażając swoje życie, zdrowie i czystą kartotekę (tej brudniejszej lepiej też bardziej nie brudzić). W Polsce dostępnych jest dużo produktów zawierających CBD. Oleje (ekstrakty), olejki (ekstrakt rozcieńczony oliwą z oliwek bądź spożywczym olejem konopnym), maści (może komuś wystarczy np. tylko maść?) są na rynku na wyciągnięcie ręki. Wielu osobom wystarczy leczenie olejem CBD, który jest naprawdę bardzo skuteczny.

Masz doświadczenia ze stosowaniem któregoś z wyżej opisanych olejów? A może ktoś bliski ma? A może jesteś dopiero na początku swojej konopnej drogi i masz jakieś pytania dotyczące tematu? A może jesteś ekspertem od którego mogę się jeszcze wiele nauczyć i widzisz jakiś błąd w moim tekście? Śmiało, zapraszam do kontaktu! Zależy mi, żeby wiedza, która przekazuję, była jak najbardziej rzetelna i zrozumiała.

Pozdrawiam!